Hurtowe ceny energii na 2027 r. wyraźnie poszły w górę. Kontrakt roczny na TGE zbliżył się w sierpniu do 500 zł/MWh, a rynek dnia następnego był najdroższy od wielu miesięcy. To zwiększa ryzyko, że w przyszłym roku część gospodarstw domowych zobaczy wyższe rachunki, choć skala podwyżek będzie zależała od taryf zatwierdzanych przez URE.
W ciągu miesiąca cena energii z dostawą na 2027 r. wzrosła o około 76 zł/MWh. Średnia ważona cena kontraktu BASE_Y-27 wyniosła w sierpniu 495,52 zł/MWh, czyli o 31,50 zł/MWh więcej niż miesiąc wcześniej. Rok wcześniej analogiczny kontrakt na kolejny rok kosztował około 419 zł/MWh. Dla spółek energetycznych to sygnał, że koszt zabezpieczania przyszłorocznych dostaw rośnie.
Jeszcze mocniej wygląda rynek spot. Średnia cena energii na Rynku Dnia Następnego w sierpniu 2026 r. sięgnęła 583,66 zł/MWh. To o 92,97 zł/MWh więcej niż w lipcu. Jednocześnie wolumen obrotu na tym rynku wzrósł do 4,38 TWh i był najwyższy od stycznia 2024 r. Rynek nie pokazuje więc tylko pojedynczego skoku jednej sesji, lecz wyraźnie droższe otoczenie cenowe.
Najważniejsze pytanie dotyczy tego, ile z tych zmian trafi na rachunki gospodarstw domowych. Przy zużyciu około 2 MWh rocznie scenariusz utrzymania obecnych cen hurtowych może oznaczać orientacyjny wzrost rachunku o około 200 zł w skali roku. To jednak nie jest przesądzona podwyżka. Ceny energii na giełdzie są jednym z elementów kalkulacji, a końcowe taryfy dla gospodarstw domowych zatwierdza Prezes Urzędu Regulacji Energetyki.
Istotne będzie też to, kiedy i po jakich cenach sprzedawcy zabezpieczali energię dla swoich klientów. Część zakupów odbywa się z wyprzedzeniem, dlatego bieżący wzrost notowań nie przekłada się automatycznie w tej samej skali na taryfy. Trzeba też oddzielać cenę samej energii od całego rachunku, w którym znajdują się opłaty dystrybucyjne i inne składniki.
Dla rynku ważna jest również różnica między kontraktami terminowymi a cenami z dnia na dzień. Kontrakt roczny pokazuje, ile uczestnicy są gotowi płacić za energię dostarczaną w przyszłym roku, natomiast Rynek Dnia Następnego reaguje na bieżący bilans podaży i popytu. Wysokie poziomy w obu segmentach zwiększają znaczenie jesiennych notowań, bo właśnie one będą jednym z punktów odniesienia przy ocenie kosztów sprzedaży energii w 2027 r.
W praktyce gospodarstwo domowe nie zobaczy na fakturze prostego przeliczenia: giełda wzrosła o określoną kwotę, więc rachunek rośnie o tyle samo. Sprzedawca kupuje energię w różnych momentach, a do ceny sprzedaży dochodzą koszty niezależne od samego hurtowego megawatogodziny. Dlatego podawane dziś około 200 zł rocznie należy traktować jako orientacyjny scenariusz dla przeciętnego zużycia, a nie zapowiedź identycznej zmiany dla każdego odbiorcy.
– Wzrost taryf jest prawdopodobny, ale skala może zostać złagodzona – ocenia Krzysztof Hrywniak, ekspert rynku energii, cytowany przez „Rzeczpospolitą”. Taki scenariusz dobrze oddaje obecną sytuację: presja cenowa jest wyraźna, ale jeszcze nie wiadomo, w jakim stopniu zostanie przeniesiona na klientów detalicznych.
Dla odbiorców kluczowe będą kolejne miesiące handlu kontraktami na 2027 r. Jeżeli ceny pozostaną blisko obecnych poziomów, presja na wzrost taryf będzie rosła. Jeżeli spadną, część ryzyka może zostać ograniczona jeszcze przed złożeniem przez sprzedawców wniosków taryfowych. Dopiero wtedy będzie można dokładniej ocenić, jak mocno obecne notowania uderzą w domowe budżety. Najbliższe dane z rynku terminowego pokażą, czy sierpniowy wzrost był początkiem trwalszej tendencji, czy tylko przejściowym skokiem cenowym przed jesienią.
Źródła
Rzeczpospolita Energia: https://energia.rp.pl/ceny-energii/art45091561-ceny-pradu-na-gieldzie-najwyzsze-od-trzech-lat-beda-wyzsze-rachunki-za-prad
Money.pl: https://www.money.pl/gospodarka/ceny-pradu-na-gieldzie-najwyzsze-od-trzech-lat-co-z-rachunkami-7326754387966112a.html
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
