Prezydent Finlandii Alexander Stubb ocenia, że Rosja nie ma obecnie zdolności ani racjonalnego interesu, by rozpocząć otwartą wojnę z NATO. Jednocześnie wskazuje na rosnącą presję hybrydową i informacyjną, której celem ma być osłabianie poczucia bezpieczeństwa w Europie.
Alexander Stubb w rozmowie z niemieckim „Bildem”, relacjonowanej przez Reutersa, zakwestionował najbardziej alarmistyczne prognozy dotyczące bezpośredniego rosyjskiego ataku na państwo NATO. Fiński prezydent podkreślił, że nie widzi obecnie konkretnych przesłanek wskazujących, iż Moskwa zamierza podjąć tak ryzykowny krok.
Finlandia patrzy na to zagrożenie z wyjątkowo bliskiej perspektywy: po wejściu do NATO w 2023 roku państwo dzieli z Rosją najdłuższą granicę lądową w całym Sojuszu. Stubb nie bagatelizuje zagrożenia, lecz rozdziela dwie kwestie – zdolność Rosji do prowadzenia wojny na Ukrainie i gotowość do starcia z całym NATO.
NATO ma przewagę, ale nie może się rozluźnić
W ocenie Stubba rosyjskie straty i tempo zużycia sił na Ukrainie utrudniają Moskwie otwarcie kolejnego dużego frontu. Jednocześnie NATO dysponuje zdecydowanie większym potencjałem konwencjonalnym, rakietowym, lotniczym i nuklearnym. Taki rachunek odstraszania ma sprawiać, że bezpośredni atak byłby dla Kremla skrajnie ryzykowny.
Ta ocena nie oznacza jednak powrotu do polityki sprzed pełnoskalowej wojny. Państwa północnej i wschodniej flanki nadal zwiększają wydatki obronne, rozbudowują zapasy oraz ćwiczą szybkie przerzuty wojsk. Właśnie utrzymanie wiarygodnego odstraszania ma – w logice fińskiego prezydenta – ograniczać prawdopodobieństwo testowania art. 5.
Najbardziej realna presja jest poniżej progu wojny
Stubb zwraca uwagę na rosyjskie operacje informacyjne, cyberataki, sabotaż i działania wykorzystujące niepewność społeczną. W tej sferze Moskwa może działać agresywnie bez podejmowania ryzyka otwartego konfliktu. Celem nie musi być militarny przełom, lecz wywołanie przekonania, że Europa jest słaba, podzielona i niezdolna do długiego wspierania Ukrainy.
Dla Polski ta różnica jest praktyczna. Oprócz rozbudowy obrony powietrznej i zdolności wojskowych równie ważna pozostaje odporność infrastruktury, cyberbezpieczeństwo i szybkie komunikowanie incydentów. Najgroźniejszy scenariusz nie musi zaczynać się od czołgów na granicy – może od serii działań, których pojedynczo nie da się łatwo uznać za agresję.
Prasarium opisywało wcześniej rosyjskiej wojnie hybrydowej w Europie.
Debata o możliwym rosyjskim ataku na NATO ma w Europie również wymiar polityczny. Ostrzeżenia części wojskowych i służb specjalnych są wykorzystywane jako argument za zwiększaniem wydatków obronnych, szybszą produkcją amunicji oraz wzmacnianiem infrastruktury na wschodniej flance. Stubb nie kwestionuje tych działań. Jego przekaz sprowadza się raczej do tego, by odstraszanie opierać na realnej sile i danych, a nie na budowaniu społecznego poczucia nieuchronnej wojny.
Dla Finlandii szczególnie ważna jest odporność społeczeństwa. Kraj od lat rozwija model obrony totalnej, w którym administracja, biznes i obywatele mają przygotowane procedury na wypadek kryzysu. Taka strategia pokazuje, że spokojniejsza ocena ryzyka militarnego nie musi oznaczać mniejszej gotowości. Wręcz przeciwnie: państwo może jednocześnie ograniczać panikę i bardzo konsekwentnie inwestować w obronę, zapasy, schrony oraz ciągłość działania usług publicznych.
Fińskie stanowisko może być istotne także w debacie prowadzonej w Polsce, gdzie alarmistyczne scenariusze mieszają się z realnymi decyzjami o modernizacji armii. Rozsądne rozróżnienie między zagrożeniem natychmiastowym a długoterminowym pozwala lepiej ustalać priorytety: obrona powietrzna, amunicja, mobilizacja, cyberbezpieczeństwo i infrastruktura krytyczna wymagają inwestycji niezależnie od tego, czy rosyjski atak na NATO jest oceniany jako prawdopodobny w ciągu dwóch, pięciu czy dziesięciu lat. Stubb próbuje więc połączyć uspokajający komunikat z utrzymaniem presji na przygotowania obronne.
Źródła
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
