Cyberataki, drony, podpalenia i operacje dywersyjne tworzą coraz szerszą szarą strefę między pokojem a otwartą wojną. Europejskie państwa wzmacniają ochronę, ale nadal spierają się o to, jak odpowiadać na działania, których próg jest celowo utrzymywany poniżej klasycznej agresji.

Rosja testuje próg reakcji

Rosyjska presja na Europę coraz częściej przybiera formę działań, które pojedynczo mogą wyglądać jak incydenty kryminalne, awarie lub akty wandalizmu. Dopiero zestawienie cyberataków, dronów, podpaleń, sabotażu i operacji informacyjnych pokazuje wzorzec. Jego celem jest wywołanie kosztów i niepewności bez przekraczania w oczywisty sposób progu wojny.

W sierpniu Polska informowała o udaremnieniu próby zabójstwa obywatela USA pochodzenia ukraińskiego, którą według polskich władz miała zlecić Rosja. Estonia oskarżała Moskwę o związek z pożarem w firmie produkującej drony. W Niemczech odnalezienie drona z materiałem wybuchowym na lotnisku w Lipsku wywołało pytania o próbę ataku w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego. Prasarium opisywało wcześniej powiązany wątek i jego szerszy kontekst.

Problemem jest wspólna i proporcjonalna odpowiedź

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział po jednym z incydentów, że sprawcy ataków hybrydowych „zapłacą cenę”. Problem polega na zdefiniowaniu tej ceny. Jeśli odpowiedź jest wyłącznie policyjna, państwo atakujące może uznać ją za koszt akceptowalny. Jeśli jest zbyt ostra, rośnie ryzyko eskalacji na podstawie materiału dowodowego, który często z natury jest niepełny.

NATO budowało odstraszanie przede wszystkim wokół zagrożenia militarnego. Wojna hybrydowa wymaga innego zestawu narzędzi: kontrwywiadu, ochrony infrastruktury, cyberbezpieczeństwa, sankcji, śledzenia przepływów finansowych oraz szybkiego publicznego przypisywania odpowiedzialności tam, gdzie dowody na to pozwalają.

Polska znajduje się na pierwszej linii

Dla Polski problem jest szczególnie praktyczny. Kraj jest głównym hubem logistycznym pomocy dla Ukrainy i jednocześnie państwem granicznym NATO. Rosyjskie operacje wymierzone w transport, magazyny, uchodźców lub debatę publiczną mogą mieć większy skutek niż podobny incydent w państwie oddalonym od szlaków wsparcia dla Kijowa.

Najważniejszym testem dla Europy będzie stworzenie przewidywalnej drabiny odpowiedzi: od działań policyjnych i kontrwywiadowczych po sankcje, ograniczenia dyplomatyczne i środki odstraszania. Jeżeli reakcja za każdym razem będzie improwizowana, przeciwnik zachowa przewagę w wyborze miejsca, czasu i formy kolejnego testu.

Największym wyzwaniem pozostaje atrybucja, czyli wiarygodne przypisanie konkretnego działania państwu. W cyberprzestrzeni, sabotażu czy operacjach prowadzonych przez pośredników dowody są często rozproszone i nie mogą być od razu ujawnione bez narażania źródeł wywiadowczych. To daje napastnikowi przewagę: może korzystać z niepewności i zaprzeczać odpowiedzialności. Europejskie państwa próbują odpowiadać poprzez wspólne śledztwa, sankcje i publiczne wskazywanie sprawców, ale tempo takiej reakcji bywa wolniejsze niż tempo kolejnych incydentów. Rosja może w ten sposób testować, jak wiele presji da się wywołać bez sprowokowania jednoznacznej odpowiedzi NATO.

Dla Polski problem ma wymiar szczególnie praktyczny, bo kraj jest zapleczem logistycznym dla Ukrainy i jednocześnie granicą Sojuszu. Ochrona lotnisk, kolei, magazynów, sieci energetycznych i systemów teleinformatycznych wymaga współpracy służb, wojska, operatorów prywatnych i samorządów. Sama obecność wojskowa nie wystarcza, jeśli słabym ogniwem pozostaje infrastruktura cywilna albo obieg informacji. Skuteczne odstraszanie hybrydowe będzie więc zależało od tego, czy Europa potrafi szybko wykryć wzorzec działania, nazwać sprawcę i narzucić mu koszt w sposób proporcjonalny, ale odczuwalny.

Źródła

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”