Nieprawomocna decyzja sądu o wydaniu Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego wywołała kolejną polityczną burzę. Prokuratura zapowiada zażalenie, a premier Donald Tusk stwierdził dziś, że sama forma stawienia się byłego wiceministra przed wymiarem sprawiedliwości jest dla niego mniej ważna niż ocena jego wcześniejszej działalności.
Co daje list żelazny
List żelazny oznacza, że podejrzany może odpowiadać z wolnej stopy pod warunkiem przestrzegania określonych rygorów, przede wszystkim stawiania się na wezwania organów procesowych i niewyjeżdżania wbrew warunkom postanowienia. Obrona Romanowskiego deklaruje, że jeśli decyzja się uprawomocni, były wiceminister przyjedzie do Polski. Prokuratura zamierza ją zaskarżyć.
Tusk pytany o sprawę powiedział, że „błędem jest, że ktoś taki jak Marcin Romanowski funkcjonował w życiu publicznym”. W mediach pojawiają się informacje o silnym niezadowoleniu części rządu z decyzji sądu. Sprawa ma podwójny wymiar: prawny, związany z warunkami prowadzenia postępowania, i polityczny, ponieważ Fundusz Sprawiedliwości pozostaje jednym z głównych pól rozliczeń poprzedniej władzy. Ostateczny skutek decyzji zależy od rozpatrzenia środków odwoławczych.
Źródła
Wprost: https://www.wprost.pl/newsroom/2026-10-05/kalendarium.html
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
