Rząd przyjął wstępny projekt budżetu na 2027 rok. Plan zakłada 695 mld zł dochodów, blisko bilion złotych wydatków, wzrost PKB o 3 proc. i inflację 2,8 proc. Największa presja na finanse publiczne wynika z rekordowych nakładów na bezpieczeństwo oraz rosnących kosztów zdrowia.

Budżet jest jednocześnie projektem rozwojowym i testem zdolności państwa do finansowania obrony bez zduszenia inwestycji.

Największy rachunek wystawia bezpieczeństwo

Według przedstawionych 28 sierpnia założeń wydatki obronne mają przekroczyć 4,5 proc. PKB. Reuters podaje, że w ujęciu budżetowym i pozabudżetowym nakłady na obronność mają sięgnąć około 198 mld zł. Skala dostaw sprzętu wojskowego ma być jednym z głównych powodów utrzymania wysokiego deficytu sektora finansów publicznych.

Rząd zakłada jednocześnie realny wzrost gospodarczy na poziomie 3 proc. oraz inflację 2,8 proc. To umiarkowany scenariusz: nie opiera planu na boomie, ale zakłada dalszy wzrost dochodów podatkowych i aktywności gospodarczej. W tle pozostaje procedura nadmiernego deficytu UE i rosnący koszt obsługi długu.

Zdrowie i podatki mają złagodzić polityczny koszt budżetu

KPRM informuje, że na ochronę zdrowia ma trafić o 26,3 mld zł więcej niż w 2026 r. Rząd zapowiada także zmiany w PIT, które mają objąć około 3,5 mln osób określanych jako klasa średnia. Szczegóły podatkowe będą jednak kluczowe dopiero po publikacji pełnego projektu i ocenie skutków dochodowych.

Budżet trafi teraz do konsultacji z Radą Dialogu Społecznego i Radą Fiskalną, a ostateczny projekt musi zostać przekazany Sejmowi do końca września. To właśnie wtedy będzie można ocenić, czy ambitne priorytety zostały zbilansowane realnymi dochodami, czy przede wszystkim dalszym wzrostem zadłużenia.

Wysoki deficyt nie jest w tym projekcie pozycją poboczną. Przy dochodach rzędu 695 mld zł i wydatkach zbliżających się do biliona państwo będzie musiało finansować znaczną część potrzeb pożyczkowo. To oznacza większą wrażliwość na rentowności obligacji i koszt refinansowania długu. Sam wzrost gospodarczy pomaga w relacji długu do PKB, ale nie usuwa problemu rosnących odsetek.

Drugim polem napięcia jest kolejność wydatków. Obrona i zdrowie są politycznie trudne do ograniczenia, podobnie jak duża część świadczeń społecznych. W praktyce elastyczność budżetu przesuwa się więc w stronę inwestycji, programów resortowych i nowych ulg. To tam podczas prac sejmowych najłatwiej będzie szukać oszczędności, jeśli prognozy dochodów okażą się zbyt optymistyczne.

Dla przedsiębiorców ważniejsze od samej liczby deficytu będą szczegóły zmian podatkowych i inwestycyjnych. Zapowiedź ulgi dla części podatników może podtrzymać konsumpcję, ale firmy będą patrzeć także na składki, akcyzę, zamówienia publiczne i tempo inwestycji infrastrukturalnych. Ostateczny projekt pozwoli ocenić, czy polityka fiskalna nadal mocno pobudza gospodarkę, czy zaczyna stopniowo hamować.

Źródła

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”