Kijów proponuje ograniczenie ataków na cywilne statki z żywnością na Morzu Czarnym. Wołodymyr Zełenski twierdzi jednak, że Rosja chce powiązać taki układ z bezpieczeństwem własnych rafinerii i infrastruktury energetycznej.

Ukraińska propozycja ograniczenia ataków na cywilne statki przewożące żywność na Morzu Czarnym utknęła na warunkach stawianych przez Moskwę. Wołodymyr Zełenski ocenił, że Rosja nie jest gotowa na odrębne porozumienie dotyczące żeglugi i chce połączyć je z zakazem ukraińskich uderzeń na rosyjskie rafinerie oraz infrastrukturę energetyczną.

„Rozmawiałem z niektórymi przywódcami. Zaproponowałem użycie ich statków do przewozu żywności z naszych portów” — mówił Zełenski (tłum. red.).

Żywność i energia w jednym pakiecie

Ukraina i Rosja należą do największych eksporterów produktów rolnych, dlatego bezpieczeństwo statków na Morzu Czarnym ma znaczenie daleko poza regionem. Każdy wzrost ryzyka wpływa na ubezpieczenia, fracht i ceny zbóż. Kijów proponuje rozdzielenie ruchu cywilnego od uderzeń na cele związane z prowadzeniem wojny.

Według Zełenskiego Moskwa domaga się jednak wzajemności obejmującej rosyjskie rafinerie i rurociągi. Ukraina odpowiada, że ewentualne ograniczenie ataków na rosyjską energetykę musiałoby zostać powiązane z zaprzestaniem rosyjskich uderzeń na ukraiński system energetyczny.

„Dla Rosji nie chodzi o zboże. Chodzi wyłącznie o sektor energetyczny” — stwierdził ukraiński prezydent (tłum. red.).

Rosja nie odpowiedziała wprost

Kreml nie skomentował bezpośrednio wypowiedzi Zełenskiego. Poinformował natomiast, że podejmowane są działania mające ograniczyć wpływ ukraińskich uderzeń na rosyjski eksport zbóż. W ostatnich tygodniach Ukraina zwiększyła liczbę ataków na cele gospodarcze w Rosji, w tym infrastrukturę eksportową.

Najważniejszą niewiadomą pozostaje możliwość znalezienia gwaranta, którego jednostki mogłyby obsługiwać handel żywnością przy akceptacji obu stron. Bez takiego mechanizmu propozycja pozostaje politycznym sygnałem, a nie faktycznym zawieszeniem ataków na Morzu Czarnym.

Spór o żeglugę nakłada się na szerszą walkę o infrastrukturę gospodarczą. Ukraina w ostatnich tygodniach nasiliła ataki na rosyjskie cele związane z eksportem i energetyką, argumentując, że wpływają one na zdolność Moskwy do finansowania wojny. Rosja z kolei wielokrotnie atakowała ukraińską sieć energetyczną, pozostawiając w poprzednim sezonie miliony ludzi okresowo bez prądu i ogrzewania.

Dlatego nawet ograniczone porozumienie dotyczące statków ze zbożem natychmiast prowadzi do pytania o jego zakres. Jeżeli jedna strona uznaje rafinerie za cele wojskowo-gospodarcze, a druga żąda ich wyłączenia spod ataków, rozmowa o cywilnej żegludze staje się częścią znacznie większej negocjacji dotyczącej gospodarczej infrastruktury wojennej.

Dla importerów żywności liczy się jednak przede wszystkim przewidywalność. Każdy incydent z udziałem statku, terminalu lub portu podnosi premię za ryzyko. Nawet bez trwałego rozejmu ograniczenie ataków na jednostki cywilne mogłoby obniżyć koszty transportu i ubezpieczenia. Na razie strony nie uzgodniły mechanizmu, który dawałby armatorom taką pewność.

W praktyce strony musiałyby uzgodnić nie tylko zakaz ataków, ale też sposób weryfikacji incydentów i odpowiedzialność za naruszenia. Na Morzu Czarnym działają statki pod wieloma banderami, dlatego każde porozumienie wymagałoby jasnego rozróżnienia jednostek cywilnych od infrastruktury wykorzystywanej do celów wojskowych. Bez takich zasad nawet pojedynczy incydent mógłby natychmiast podważyć zaufanie do ustaleń.

Źródła

Reuters — Zelenskiy says Russia is not ready for ceasefire on grain ships

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”