Dwa zarządzenia ogłoszone w piątek 30 października zmieniły sytuację w Trybunale Konstytucyjnym. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska poinformowała o przerwie w wykonywaniu czynności przez Bogdana Święczkowskiego oraz Bartłomieja Sochańskiego. Dotychczasowe kierownictwo kwestionuje jej decyzje, a konflikt wyszedł poza mury instytucji.
Korwin-Piotrowska wyjaśniała w TVP Info, że powołuje się na ustawowe rozwiązanie umożliwiające zastępowanie prezesa przez sędziego o najdłuższym stażu w określonej sytuacji. Przyznała też, że w budynku znajduje się siedmioro sędziów, a nie funkcjonariusze policji. Jej stanowisko nie zakończyło jednak sporu o skład Trybunału i o to, kto może wydawać w nim wiążące zarządzenia.
Na oficjalnym koncie TK na X opublikowano komunikat kwestionujący legalność przejęcia strony internetowej instytucji. Wpis podważał także status Korwin-Piotrowskiej jako sędzi Trybunału. Z kolei relacje medialne i komunikaty rządowe prezentowały działania jako próbę przywrócenia prawidłowego funkcjonowania organu. Są to stanowiska stron konfliktu, a nie jednolite, prawomocne rozstrzygnięcie wszystkich sporów prawnych.
Podstawą oceny musi być zarówno treść ustawy o statusie sędziów TK, jak i dokumenty powołania osób uczestniczących w sporze oraz ewentualne rozstrzygnięcia właściwych organów. Samo opublikowanie zarządzenia w internetowym serwisie Trybunału nie usuwa wątpliwości co do kompetencji osoby, która je podpisała. Dla obywateli praktyczny skutek jest poważny: niepewność, kto faktycznie kieruje instytucją powołaną do badania zgodności ustaw z Konstytucją.
Źródła
pl.euronews.com: https://pl.euronews.com/2026/10/30/policja-przed-trybunalem-konstytucyjnym-nawrocki-wraca-do-polski-kaczynski-mowi-o-zamachu
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
