Poszukiwania ropy sprzed dekad doprowadziły w powiecie kazimierskim do odkrycia wód siarczkowych. Dziś Kazimierza Wielka chce zbudować na nich nowoczesny kompleks uzdrowiskowy z hotelami, basenami i rozbudowaną strefą wellness.
Odwiert, który zmienił kierunek rozwoju miasta
Historia projektu zaczęła się nie od turystyki, lecz od poszukiwań surowców. W regionie prowadzono odwierty związane z ropą naftową, a później potwierdzono obecność wód mineralnych o wysokiej zawartości związków siarki. W Cudzynowicach wykonano odwiert sięgający około 750 metrów. Badania wykazały wodę leczniczą typu chlorkowo-sodowego, siarczkowego i jodkowego, o temperaturze około 26–28,5 stopnia Celsjusza.
Kazimierza Wielka od kilku lat buduje wokół tego zasobu funkcję uzdrowiskową. Działające baseny mineralne przyciągają już gości, a samorząd przygotował grunty pod znacznie większe przedsięwzięcie. W lipcu rozstrzygnięto przetargi dotyczące terenów gminnych i powiatowych. Zwyciężyła spółka ZPC Złoty Kłos związana z rodziną Binkowskich, prowadzącą obiekty hotelowe i wellness w Kielcach.
Kopuły, baseny i hotele – ale najpierw formalności
Koncepcje pokazywane przez lokalne władze i inwestora zakładają rozbudowany kompleks z hotelami, basenami termalnymi i tropikalnymi, strefą SPA, saunami oraz przeszklonymi kopułami. Media branżowe pisały o powierzchni użytkowej rzędu 80 tys. m kw. i koszcie szacowanym na co najmniej 250 mln zł. To skala, która rzeczywiście może zmienić profil niewielkiego miasta.
Trzeba jednak oddzielić wizualizację od budowy. Rozstrzygnięty przetarg i wybór inwestora są konkretem, ale projekt wymaga kolejnych decyzji, dokumentacji, uzgodnień geologicznych, środowiskowych i budowlanych. Oficjalny komunikat gminy mówi wprost o następnym etapie: przygotowaniu i realizacji przedsięwzięcia przez inwestora.
Dlatego określenie „drugie miasto” jest medialnym skrótem, nie formalnym opisem inwestycji. Sens ekonomiczny projektu będzie można ocenić dopiero po harmonogramie, źródłach finansowania i rozpoczęciu robót. Sam zasób – lecznicza woda – jest realny. Teraz trzeba udowodnić, że równie realna będzie inwestycja.
Atutem Kazimierzy Wielkiej jest to, że rozwój uzdrowiska nie musi zaczynać się od zera. Miasto ma już doświadczenie z wykorzystaniem wód leczniczych, a samorządy od lat przygotowują strefę pod funkcje uzdrowiskowe. Dzięki temu prywatny inwestor wchodzi w projekt, którego podstawowy zasób naturalny i kierunek zagospodarowania zostały wcześniej rozpoznane.
Jednocześnie powodzenie wielkiego resortu zależy od dostępności komunikacyjnej. Kazimierza Wielka leży między większymi ośrodkami Małopolski i województwa świętokrzyskiego, ale nie jest dziś klasycznym turystycznym hubem. Przy setkach pokoi i dużej strefie basenowej znaczenie będą miały drogi, transport zbiorowy, zaopatrzenie, energetyka i kanalizacja. To koszty, które często pojawiają się poza efektowną wizualizacją głównego obiektu.
Dla miasta szczególnie ważny będzie harmonogram. Umowy o gruntach mogą dawać inwestorowi kilka lat na realizację, a duże projekty hotelowe bywają etapowane. Dlatego warto śledzić nie tylko kolejne wizualizacje, ale decyzję środowiskową, pozwolenia, zamknięcie finansowania i faktyczne wejście wykonawcy na plac budowy.
Dla mieszkańców ważne będzie też, jaki zakres infrastruktury zostanie sfinansowany przez inwestora, a jaki przez samorządy. Drogi dojazdowe, sieci i zagospodarowanie przestrzeni publicznej mogą istotnie zmienić rachunek ekonomiczny przedsięwzięcia. Transparentne pokazanie tych kosztów pozwoli ocenić, czy korzyści z nowego uzdrowiska są dzielone proporcjonalnie do wydatków publicznych i prywatnych.
Źródła
- Urząd Miasta i Gminy Kazimierza Wielka – zatwierdzenie przetargu
- Hotelarz – kompleks Złotego Kłosa
- Rzeczpospolita Turystyka – plan uzdrowiska
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
