Związek Powiatów Polskich zapowiada ogólnopolską akcję w obronie szpitali powiatowych. Samorządowcy ostrzegają, że problemem nie jest pojedynczy kontrakt czy jeden rok rozliczeniowy, lecz model finansowania placówek wykonujących znaczną część podstawowych świadczeń w mniejszych miastach.

Spór o szpitale powiatowe pokazuje napięcie między centralnym finansowaniem ochrony zdrowia a odpowiedzialnością majątkową samorządów.

Powiaty nie chcą dopłacać bez końca

ZPP argumentuje, że samorządy nie mogą być traktowane jako stały bufor finansowy dla niedoszacowanych świadczeń. Szpitale powiatowe utrzymują oddziały internistyczne, chirurgiczne, pediatryczne i ratunkowe, które z punktu widzenia mieszkańca są pierwszą linią kontaktu ze szpitalem.

Jednocześnie placówki mierzą się z kosztami wynagrodzeń, energii, leków i inwestycji. Jeżeli przychody z NFZ nie rosną w podobnym tempie, luka trafia do budżetu właściciela, czyli najczęściej powiatu. Dla słabszych finansowo jednostek staje się to barierą dla dróg, szkół i innych zadań lokalnych.

Protest ma wymusić rozmowę przed kolejnymi decyzjami

Zapowiedź ogólnopolskiej akcji ma zwiększyć presję na Ministerstwo Zdrowia i NFZ. Samorządowcy oczekują przewidywalnego kontraktowania i zasad, które pozwolą planować działalność dłużej niż na kilka miesięcy.

Dla pacjenta spór brzmi technicznie, ale skutki są konkretne: dostępność oddziałów, czas dojazdu, liczba dyżurów i możliwość utrzymania specjalistów poza dużymi ośrodkami. Dlatego kluczowe będzie, czy rozmowa zakończy się rozwiązaniem systemowym, a nie kolejną jednorazową dotacją.

Szpitale powiatowe działają w szczególnie trudnym miejscu systemu. Muszą zapewniać całodobową gotowość i utrzymywać oddziały, których nie da się traktować jak zwykłej działalności rynkowej. Nawet gdy liczba pacjentów zmienia się sezonowo, personel, sprzęt i dyżury muszą być dostępne. To powoduje, że finansowanie wyłącznie za wykonane świadczenia często nie pokrywa kosztu gotowości.

Powiat ma formalnie narzędzia właścicielskie, ale jego budżet nie jest projektowany do stałego pokrywania wielomilionowych strat podmiotu leczniczego. Każda dopłata oznacza mniej pieniędzy na inne zadania. Dlatego samorządy domagają się, by odpowiedzialność za strukturę szpitalnictwa szła w parze z realnym finansowaniem z poziomu centralnego i NFZ.

Protest może przybrać formę presji politycznej, ale ważniejszy będzie pakiet konkretnych propozycji: sposób wyceny świadczeń, finansowanie gotowości, restrukturyzacja oddziałów i zasady inwestycji. Bez tego nawet dodatkowe pieniądze mogą tylko przesunąć problem o kolejny rok. Dla mieszkańców kluczowa jest gwarancja, że reforma nie zamieni się w masowe ograniczanie dostępności poza metropoliami.

Źródła

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”