Marcin Przydacz z Kancelarii Prezydenta zakwestionował w piątek określenie informacji przekazanych premierowi Donaldowi Tuskowi jako „tajnego raportu CIA”. Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki odpowiedział, że chodziło o informacje uzyskane przez Tomasza Siemoniaka podczas rozmowy z szefem CIA w Waszyngtonie.

Przydacz napisał na X: „Nie było żadnego »tajnego raportu CIA« na biurku”. Spór odnosi się do wypowiedzi Tuska z 10 września, gdy premier mówił o „dość precyzyjnym raporcie” dotyczącym możliwych wydarzeń w regionie w kolejnych miesiącach.

Bosacki w TVN24 wyjaśnił, że minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak spotkał się w Waszyngtonie z dyrektorem CIA, otrzymał informacje ważne dla bezpieczeństwa Polski, a następnie niezwłocznie przekazał je premierowi. Zapytany, czy właśnie to Tusk nazywał raportem, odpowiedział: „Tak”.

Dostępne publicznie wypowiedzi nie rozstrzygają, czy premier używał słowa „raport” w znaczeniu formalnego dokumentu, czy jako określenia przekazanego mu briefingu. Istotą sporu jest więc przede wszystkim forma i sposób opisania informacji z amerykańskiej agencji. Treść danych przekazanych polskim władzom pozostaje niejawna. Publiczne wypowiedzi obu stron nie pozwalają też stwierdzić, w jakiej formie informacje zostały zapisane ani jaki formalny status nadały im służby.

Źródła

Onet Wiadomości: https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/tajny-raport-z-cia-dla-donalda-tuska-prezydencki-minister-klamstwo/ct2hh29%2C79cfc278

300polityka — relacja live: https://300polityka.pl/pl/live/2026-09-18

REKLAMA Miejsce dla Twojej marki w Prasarium Dotrzyj do tysięcy zaangażowanych czytelników codziennie. Sprawdź ofertę

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”