Po opublikowaniu interaktywnej mapy z projektami finansowanymi z KPO użytkownicy internetu i politycy są w szoku. Zamiast inwestycji technologicznych czy też zgodnych z bazową działalnością wnioskodawców, uwagę przyciągnęły takie inwestycje jak zakup… jachtu, kursy brydża online, zakup maszyn do lodów i… solarium w pizzerii.

Część czołówkowych projektów, które wzbudziły społeczne oburzenie, obejmuje m.in.:

  • Dotację w wysokości ponad 500 tys. zł na czarter jachtu jako „dywersyfikację działalności gastronomicznej”,
  • Finansowanie e-platformy do gry w brydża (455 tys. zł) – jako sposób na zwiększenie odporności biznesu na kryzysy,
  • Zakup profesjonalnej maszyny do lodów dla restauracji (93 tys. zł),
  • Solarium montowane w pizzerii,
  • Ekologiczny glamping z alpakami – „wyjątkowy nocleg” za prawie 470 tys. zł.

Komentatorzy zwracają uwagę, że hasło „innowacja” często służy tylko dolegitymizowania prywatnych inwestycji za publiczne pieniądze.

Co mówią cele KPO?
Oficjalnie KPO ma wspomóc odbudowę gospodarki po pandemii COVID-19, wzmocnić konkurencyjność, rozwinąć zieloną energię, transformację cyfrową i ochronę zdrowia. Jednak w sferze publicznej dominują teraz obrazy absurdalnych wydatków, które coraz bardziej oddalają się od tych ambitnych celów.

Michał Nil