W piątek rano Sejm ma wybrać nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Głosowanie ponownie otworzy spór o obsadę TK i o to, czy prezydent Karol Nawrocki przyjmie ślubowanie od osoby wskazanej przez obecną większość.
Głosowanie rano
Porządek obrad Sejmu przewiduje blok głosowań od godz. 9.00, a w nim wybór sędziego Trybunału Konstytucyjnego. To formalnie decyzja Sejmu, ale polityczne znaczenie głosowania nie kończy się w sali plenarnej.
Konstytucja stanowi, że sędziowie TK są wybierani indywidualnie przez Sejm. W praktyce kolejnym punktem sporu może być przyjęcie ślubowania przez prezydenta, bo relacje między Pałacem Prezydenckim i większością rządową są napięte.
Trybunał znów w centrum konfliktu
Spór o TK od lat dotyczy nie tylko personaliów, ale również statusu części jego składu, publikacji orzeczeń i sposobu wykonywania wyroków. Dlatego wybór nowego sędziego będzie czytany jako kolejny test relacji między ośrodkami władzy.
Najważniejszym pytaniem po głosowaniu będzie więc nie tylko kto otrzyma większość, ale czy procedura zostanie szybko domknięta.
Co dokładnie mówi Konstytucja
Art. 194 Konstytucji mówi, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego są „wybierani indywidualnie przez Sejm na 9 lat spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą”. To ważne, bo spór polityczny nie zmienia samej konstytucyjnej konstrukcji wyboru.
Co stanie się po głosowaniu
Ostatni etap procedury
Po głosowaniu uwaga przesunie się więc z Sejmu na Pałac Prezydencki. Dopiero przebieg dalszych czynności pokaże, czy wybór zamknie sprawę personalną, czy stanie się początkiem kolejnego konfliktu instytucjonalnego.
Źródła
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
