Ministerstwo Finansów nie planuje zmian w ustawie o dochodach JST, które obowiązywałyby już w 2027 r. Strona samorządowa Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu zareagowała ostrą krytyką i zarzutem odkładania problemu na później.
Spór o finansowanie miast i gmin wraca z dużą siłą. Podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego przedstawiciel Ministerstwa Finansów poinformował, że resort nie przewiduje nowelizacji ustawy o dochodach JST z wejściem w życie od 2027 r.
Samorządowcy przyjęli tę informację jako wycofanie się z wcześniejszych oczekiwań dotyczących szybkiej korekty systemu. W tle są różnice między gminami i miastami wynikające z mechanizmu liczenia potrzeb wydatkowych oraz dochodów podatkowych.
Rok 2027 pozostanie według obecnych zasad
Resort zaproponował powołanie nowej grupy roboczej, która ma analizować działanie systemu i wypracować propozycje zmian. Dla strony samorządowej problemem jest jednak termin: jeśli korekta nie obejmie 2027 r., skutki obecnych zasad będą odczuwalne przez kolejny pełny rok budżetowy.
To nie jest wyłącznie techniczny spór księgowych. Dochody samorządów wpływają bezpośrednio na transport lokalny, szkoły, pomoc społeczną, inwestycje drogowe, kulturę i utrzymanie miejskiej infrastruktury. W dużych miastach nawet niewielkie przesunięcia w algorytmach mogą oznaczać dziesiątki milionów złotych.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy grupa robocza stanie się realnym miejscem negocjacji, czy jedynie sposobem na odsunięcie decyzji. Samorządy będą również patrzeć na założenia budżetu państwa i subwencje, które pokażą rzeczywistą skalę finansowego pola manewru.
Źródła
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
