Rząd Donalda Tuska wraca do pomysłu podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych i zapowiada, że wpływy z niego mają posłużyć do łagodzenia wysokich cen paliw dla kierowców. Sprawa ponownie stanie się jednym z najważniejszych sporów gospodarczych między rządem a Pałacem Prezydenckim.
Według Reutersa projekt zakłada 60-procentową daninę od nadwyżkowych przychodów firm paliwowych osiągniętych od marca do grudnia 2026 roku. Rząd szacuje, że rozwiązanie może przynieść około 4 mld zł rocznie. Donald Tusk zapowiedział, że środki mają zostać wykorzystane do uruchomienia kolejnego mechanizmu ograniczającego skutki wysokich cen paliw.
Projekt był już wcześniej blokowany przez prezydenta Karola Nawrockiego i trafił do Trybunału Konstytucyjnego. Gabinet zdecydował się jednak wrócić do sprawy w warunkach wysokich cen ropy i rosnącej presji na gospodarstwa domowe oraz transport.
Spór będzie dotyczył nie tylko samego podatku, ale również sposobu finansowania osłon dla kierowców. Rząd przekonuje, że koszt kryzysu paliwowego nie powinien być przerzucany wyłącznie na konsumentów, podczas gdy przeciwnicy rozwiązania mogą podnosić argument o ryzyku dla inwestycji i stabilności sektora paliwowego. Sprawa będzie dalej obserwowana przez rynek.
Źródła
Reuters — Poland to revive windfall tax on oil firms, use proceeds for fuel price relief: https://www.reuters.com/business/energy/poland-revive-windfall-tax-oil-firms-use-proceeds-fuel-price-relief-2026-09-15/
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
