Brent zbliżył się do 108 dolarów za baryłkę, a inwestorzy ponownie wyceniają ryzyko zakłóceń w dostawach ropy i paliw. Napięcie w rejonie Iranu oraz ataki na infrastrukturę energetyczną podnoszą koszty transportu i ubezpieczeń.
Na początku tygodnia cena ropy Brent wzrosła prawie o 3 proc. do około 107,6 dolara za baryłkę. Rynek reaguje nie tylko na bieżące przepływy surowca, ale także na ryzyko kolejnych ataków i problemów z żeglugą. Dla importerów oznacza to wyższe koszty dostaw i większą zmienność cen kontraktów.
Rosnąca ropa szybko przenosi się na inne segmenty gospodarki: transport, produkcję, ceny diesla i oczekiwania inflacyjne. W Europie droższa energia komplikuje sytuację bankom centralnym, które jednocześnie próbują ograniczać inflację i nie zdusić wzrostu gospodarczego.
Dla Polski najważniejsze będzie tempo, w jakim wzrost cen surowca przełoży się na hurtowe ceny paliw i stacje. Rynek pozostaje wyjątkowo podatny na informacje z Bliskiego Wschodu, dlatego nawet pojedynczy incydent może powodować gwałtowne ruchy notowań. W kolejnych dniach najważniejsze będą nowe dane i oficjalne komunikaty instytucji odpowiedzialnych za ten obszar. W kolejnych dniach najważniejsze będą nowe dane i oficjalne komunikaty instytucji odpowiedzialnych za ten obszar. W kolejnych dniach najważniejsze będą nowe dane i oficjalne komunikaty instytucji odpowiedzialnych za ten obszar.
Źródła
Reuters: https://www.reuters.com/world/asia-pacific/dollar-steady-yen-near-7-month-high-ahead-fed-boj-meetings-2026-09-14/
Reuters: https://www.reuters.com/business/energy/shipping-threat-2026-09-13/
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
