Ceny ropy spadły w piątek o około 2 proc., przedłużając serię zniżek do trzeciej sesji. Inwestorzy uznali, że ryzyko długotrwałych zakłóceń w saudyjskich dostawach jest mniejsze, choć sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie pozostaje napięta.
Kontrakty na Brent kosztowały rano około 102,53 dolara za baryłkę, a amerykańska WTI około 100,04 dolara. Jeszcze wcześniej rynek obawiał się ograniczenia eksportu po uszkodzeniu saudyjskiego rurociągu Wschód–Zachód i wstrzymaniu części załadunków w porcie Yanbu.
Spadek cen pokazuje, jak szybko rynek reaguje na informacje o zdolności producentów do znalezienia alternatywnych tras przesyłu. Nie oznacza to jednak powrotu do normalności: żegluga w regionie pozostaje utrudniona, a zagrożenie dla Cieśniny Ormuz i Morza Czerwonego nadal zwiększa premię za ryzyko.
Dalszy kierunek cen będzie zależał od rzeczywistej dostępności saudyjskiej infrastruktury, przepływów przez kluczowe szlaki oraz rozwoju konfliktu. Przy cenach ropy w pobliżu 100 dolarów każda informacja o nowych uszkodzeniach albo szybszym przywracaniu dostaw może wywoływać gwałtowne ruchy notowań. Wahania mogą też szybko przekładać się na ceny paliw i oczekiwania inflacyjne w gospodarkach importujących energię.
Źródła
Reuters / Euronext: https://live.euronext.com/en/financial-news/oil-prices-fall-2-hopes-limited-saudi-supply-disruptions
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
