W stolicy Indii trwa konfrontacja między władzami a ruchem młodych demonstrantów domagających się ustąpienia szefa komisji wyborczej. Reuters informuje, że po sobotnich zatrzymaniach ponad dwóch tysięcy osób Delhi przygotowuje się do kolejnej rundy protestów.
W niedzielę sąd nakazał zwolnić Abhijeeta Dipkego, założyciela ruchu Cockroach Janta Party, oraz dwóch jego współpracowników pod określonymi warunkami. Według relacji Reutersa także influencer Dhruv Rathee odzyskał wolność, ale miał zostać zobowiązany do nieuczestniczenia w kolejnych demonstracjach. Władze utrzymują duże siły policyjne w centrum miasta, choć część usług komunikacyjnych przywrócono.
Przedmiotem sporu jest weryfikacja rejestrów wyborczych. Krytycy premiera Narendry Modiego przekonują, że z list usunięto około 130 milionów wpisów, co ich zdaniem może nierówno wpływać na poszczególne grupy społeczne. Komisja wyborcza i rządząca Indyjska Partia Ludowa odrzucają oskarżenia o manipulacje, wskazując na formalne przyczyny wykreśleń, takie jak zmiana miejsca zamieszkania.
Różne oceny legalności aktualizacji rejestrów nie zmieniają skali napięcia społecznego. Organizacje obywatelskie wzywają do zagwarantowania prawa do pokojowego protestu, a władze podkreślają konieczność utrzymania porządku publicznego. Warto odróżnić liczbę skreślonych rekordów od liczby obywateli faktycznie i bezprawnie pozbawionych głosu: ta druga wymaga niezależnej oceny, której na razie nie przeprowadzono.
Źródła
Reuters – niedzielny protest: https://www.reuters.com/world/asia-pacific/indian-capital-braces-second-day-protests-against-poll-chief-2026-10-11/
Reuters – sobotnie zatrzymania: https://www.reuters.com/world/india/delhi-sealed-off-ahead-youth-protest-against-indian-election-chief-2026-10-10/
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
