Prof. Marcin Matczak, krytyk dotychczasowego kierownictwa TK, uznał jednocześnie, że nie ma podstaw prawnych do zarządzenia przerwy w czynnościach Bogdana Święczkowskiego. Ostrzega przed skutkami siłowej konfrontacji.

Prof. Marcin Matczak zabrał głos po piątkowych wydarzeniach wokół Trybunału Konstytucyjnego. W swoich wpisach wyraźnie oddzielił negatywną ocenę Bogdana Święczkowskiego jako prezesa TK od oceny legalności zastosowanych wobec niego środków. Zakwestionował istnienie podstawy prawnej do zawieszenia prezesa albo zarządzenia przerwy w jego czynnościach.

Matczak podkreślił: „Nie da się przywrócić praworządności siłą”. Ostrzegł też, że utrwalony precedens podejmowania działań bez prawnej podstawy może obrócić się przeciw przyszłym rządom. Jego zdaniem Trybunał o osłabionym autorytecie nie odzyska wiarygodności tylko dzięki zmianie osób kierujących instytucją.

W rozumowaniu Matczaka ważna jest różnica pomiędzy oceną sposobu kierowania instytucją a możliwością zastosowania wobec jej kierownictwa konkretnego środka prawnego. Osoba publiczna może uważać dotychczasową praktykę Trybunału za wadliwą, a jednocześnie sprzeciwiać się działaniom, których podstawy prawnej nie wskazano w sposób przekonujący. To stanowisko nie przesądza o legalności każdej decyzji podjętej wcześniej przez TK. Wyznacza natomiast granicę dyskusji: naprawa wadliwie funkcjonującego organu nie powinna opierać się wyłącznie na przekonaniu, że cel polityczny usprawiedliwia dobór środków.

Prawnik zwracał uwagę, że politycy głównych obozów od lat traktują TK jako przedmiot walki o władzę. W jego ocenie każda ze stron może wykorzystywać precedensy stworzone przez przeciwnika politycznego, prowadząc do kolejnego osłabiania sądu konstytucyjnego. W takiej sytuacji samo zwycięstwo jednej strony nie oznacza trwałej odbudowy praworządności.

Problem precedensu polega na tym, że rozwiązania zastosowane jednorazowo w napiętym sporze mogą później zostać przywołane przez kolejną większość parlamentarną. Wówczas argumentacja służąca dziś jednej stronie może utrudniać jej sprzeciw wobec podobnych działań przeciwników. Dlatego w analizie prawnej trzeba odróżnić ocenę personalną od przepisów określających kadencję, kompetencje i tryb podejmowania decyzji. Zarówno argumenty rządu, jak i odpowiedź dotychczasowego kierownictwa Trybunału wymagają zbadania z punktu widzenia konkretnych norm. Samo powołanie się na naprawę praworządności albo obronę konstytucji nie zastępuje takiej analizy. Dodatkowym punktem sporu pozostaje to, kto jest uprawniony do wydawania poleceń pracownikom Trybunału i jakie znaczenie mają decyzje administracyjne dla jego ustrojowej niezależności. W tym zakresie konieczne jest wskazanie właściwych przepisów oraz oddzielenie faktycznych zdarzeń od ocen politycznych. Bez takiego rozróżnienia kolejne komunikaty obu stron nie rozwiążą sporu o legitymację organu.

Stanowisko profesora jest istotne, ponieważ nie sprowadza się do obrony dotychczasowego kierownictwa. Dotyczy uniwersalnej zasady: czynności podejmowane przez organy władzy publicznej potrzebują wyraźnej podstawy prawnej. Niezależnie od sporów personalnych pozostaje pytanie, jak przywrócić TK skuteczność orzekania bez pogłębiania konfliktu o jego legalność.

Źródła

rp.pl: https://www.rp.pl/sady-i-trybunaly/art45424011-prof-marcin-matczak-o-wydarzeniach-w-tk-nie-da-sie-przywrocic-praworzadnosci-sila

rp.pl: https://www.rp.pl/sady-i-trybunaly/art45425501-marcin-matczak-ten-precedens-zemsci-sie-na-polskiej-demokracji-okrutnie

REKLAMA Miejsce dla Twojej marki w Prasarium Dotrzyj do tysięcy zaangażowanych czytelników codziennie. Sprawdź ofertę

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”