Wiceszef MON Paweł Zalewski potwierdza, że Polska chce zwiększyć udział w natowskim odstraszaniu jądrowym. Nie chodzi dziś o rozmieszczenie głowic w Polsce, lecz o udział w programie przenoszenia broni jądrowej.
Paweł Zalewski w Porannej rozmowie RMF FM powiedział wprost, że Polska chce wejść głębiej w natowski system odstraszania. „Chcemy brać udział w programie przenoszenia broni jądrowej, który jest częścią nuclear sharing, a więc chcemy zwiększyć nasz udział w odstraszaniu jądrowym NATO. To jest dzisiaj na stole” – stwierdził wiceszef MON.
Zalewski podkreśla, że obecny etap rozmów nie dotyczy przenoszenia samych głowic na terytorium Polski. „Nie ma dzisiaj na stole tematu instalowania głowic jądrowych gdzie indziej, niż są” – zaznaczył.
Według wiceministra państwa NATO po raz pierwszy są gotowe rozmawiać o włączeniu Polski do programu przenoszenia broni jądrowej. Oznaczałoby to rozszerzenie polskiego udziału w planowaniu i zdolnościach związanych z odstraszaniem, bez automatycznego przesądzania o magazynowaniu broni jądrowej w kraju.
Politycznie jest to ważny sygnał zarówno wobec Rosji, jak i wewnątrz NATO. Warszawa od lat argumentuje, że wschodnia flanka powinna mieć większy udział w najważniejszych mechanizmach odstraszania. Realizacja tej koncepcji oznaczałaby zmianę roli Polski z państwa przede wszystkim goszczącego siły sojusznicze na bardziej aktywnego uczestnika strategicznego planowania.
Źródła
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
