Związek Polaków na Białorusi przesunął swój zjazd na marzec 2027 r., wskazując względy bezpieczeństwa. Andrzej Poczobut nie rezygnuje jednak z zapowiadanego powrotu na Białoruś. Ta decyzja ma wymiar osobisty, ale również polityczny – pokazuje, jak krucha pozostaje sytuacja polskiej mniejszości pod rządami Alaksandra Łukaszenki.

ZPB odkłada zjazd ze względów bezpieczeństwa

W sobotę w Białymstoku odbyło się poszerzone posiedzenie Rady Naczelnej Związku Polaków na Białorusi. Według relacji medialnych uczestniczyło w nim ponad 50 osób: działacze organizacji, prezesi oddziałów, dyrektorzy polskich szkół oraz przedstawiciele polskich władz. Zapadła decyzja o przełożeniu zjazdu organizacji z września na marzec przyszłego roku.

Prezes ZPB Andżelika Borys wskazała na względy bezpieczeństwa. To istotny sygnał, bo organizacja od lat działa w warunkach presji ze strony władz białoruskich, a edukacja i aktywność polskiej mniejszości pozostają jednym z najbardziej wrażliwych tematów w relacjach Warszawy z Mińskiem.

Poczobut chce wrócić do Grodna mimo ryzyka

Andrzej Poczobut od miesięcy powtarza, że chce wrócić. Jeszcze w czerwcu mówił: „W Grodnie jest mój dom, chciałbym wrócić do domu”. Po sobotniej decyzji ZPB jego plan – według najnowszych relacji – nie uległ zmianie, mimo że sam zjazd został odsunięty o pół roku.

Powrót Poczobuta będzie obserwowany znacznie szerzej niż tylko przez środowiska polonijne. Dziennikarz spędził ponad pięć lat w białoruskim więzieniu i stał się symbolem represji wobec polskiej mniejszości. Każda decyzja władz w Mińsku wobec niego może wpłynąć na relacje z Polską oraz na ocenę ewentualnej „odwilży” w polityce Łukaszenki.

Polska ma ograniczone narzędzia bezpośredniego wpływu, ale sytuacja ZPB pozostaje częścią szerszej polityki wobec Białorusi, Rosji i bezpieczeństwa wschodniej flanki. Dlatego decyzje organizacji i Poczobuta będą miały znaczenie także dla rozmów o sankcjach, kontaktach dyplomatycznych i ochronie Polaków za granicą.

Decyzja o przełożeniu zjazdu pokazuje, że mimo uwolnienia Poczobuta sytuacja polskich organizacji na Białorusi nie wróciła do normalności. Działacze muszą brać pod uwagę nie tylko formalne zakazy, lecz także ryzyko zatrzymań, presji administracyjnej i represji wobec osób utrzymujących kontakty z Polską. Dla Warszawy będzie to ważny test: czy ewentualne łagodniejsze gesty Mińska oznaczają trwałą zmianę, czy tylko taktyczne otwarcie przed kolejnymi decyzjami dotyczącymi sankcji i relacji z Zachodem.

Źródła

REKLAMA Miejsce dla Twojej marki w Prasarium Dotrzyj do tysięcy zaangażowanych czytelników codziennie. Sprawdź ofertę

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”