Blisko 65 proc. badanych uznaje ostrzeżenia przed kolejnymi rosyjskimi prowokacjami wobec Polski za wiarygodne — wynika z sondażu SW Research dla Onetu.
Blisko 65 proc. badanych uznaje ostrzeżenia przed kolejnymi rosyjskimi prowokacjami wobec Polski za wiarygodne — wynika z sondażu SW Research dla Onetu. Wynik pokazuje, że obawa przed działaniami hybrydowymi Rosji nie jest poglądem ograniczonym do wąskiej grupy respondentów.
Zagrożenie hybrydowe, nie zapowiedź wojny
W ostatnich miesiącach polskie władze i służby wielokrotnie ostrzegały przed sabotażem, cyberatakami, dezinformacją oraz próbami wywoływania chaosu informacyjnego. Jednocześnie nie każda awaria, pożar czy incydent ma rosyjski ślad. Każde zdarzenie wymaga oddzielnej weryfikacji, a przypisywanie odpowiedzialności bez dowodów może samo w sobie wzmacniać atmosferę niepewności.
Sondaż nie oznacza również, że dwie trzecie Polaków spodziewa się otwartej wojny. Prowokacja może mieć formę znacznie poniżej progu konfliktu zbrojnego: naruszenia przestrzeni powietrznej, cyberataku, operacji wpływu, aktu sabotażu albo kampanii dezinformacyjnej. Właśnie takie działania są trudniejsze do jednoznacznego przypisania sprawcy i wymagają cierpliwego zbierania dowodów.
Inne badania pokazują równocześnie, że wielu Polaków wiąże poczucie bezpieczeństwa z członkostwem w NATO. Te dwie postawy nie muszą się wykluczać. Można uważać rosyjskie działania za realne zagrożenie, a jednocześnie wierzyć, że sojusznicze mechanizmy odstraszania zmniejszają ryzyko pełnoskalowego ataku.
Informacja jest częścią bezpieczeństwa
Dla władz najważniejszym zadaniem jest więc komunikowanie zagrożeń w sposób wiarygodny. Zbyt uspokajający przekaz może usypiać czujność, ale ciągłe alarmowanie bez podawania faktów grozi spadkiem zaufania. Społeczeństwo powinno wiedzieć, które incydenty są potwierdzone, które są badane, a które pozostają jedynie hipotezą.
W praktyce odporność na działania hybrydowe zależy nie tylko od wojska i służb. Znaczenie mają również bezpieczeństwo infrastruktury, cyberhigiena instytucji, odporność sieci energetycznych oraz zdolność mediów do szybkiego prostowania fałszywych informacji.
Wysoki poziom obaw może też wpływać na zachowania codzienne: większą ostrożność wobec podejrzanych wiadomości, zainteresowanie szkoleniami z cyberbezpieczeństwa czy oczekiwanie szybszych komunikatów służb. To pożądane tylko wtedy, gdy nie przeradza się w panikę i podejrzliwość wobec każdego zdarzenia. Odporność państwa polega również na tym, by przeciwnik nie mógł łatwo wywołać chaosu informacyjnego za pomocą anonimowego konta, fałszywego nagrania lub zmanipulowanego zdjęcia.
Źródła
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
