Pepco stawia na nowy ośrodek logistyczny w pobliżu Gdańska oraz długoterminowe umowy frachtowe. Sieć chce w ten sposób ograniczyć skutki coraz mniej przewidywalnego transportu morskiego i utrzymać niskie koszty przy dalszej ekspansji sklepów.
Reuters podaje, że Pepco prowadzi ponad 4 tys. sklepów w 19 europejskich krajach. Nowy obiekt przy Bałtyku ma pełnić m.in. funkcję centrum dekonsolidacyjnego. Kontenery po przybyciu do Europy będą mogły być rozładowywane, a towary kierowane tam, gdzie w danym momencie są najbardziej potrzebne. To ma dać firmie większą elastyczność niż podejmowanie takich decyzji jeszcze w Azji.
Kontenery coraz częściej docierają z opóźnieniem
Firma reaguje na zakłócenia na głównych trasach żeglugowych. Konflikty na Bliskim Wschodzie, zmiany szlaków oraz zjawiska pogodowe w Azji wydłużają przewozy i podnoszą koszty. Według przytoczonych przez Reuters danych globalna punktualność rozkładów kontenerowych wynosiła w lipcu 56,4 proc., a w Szanghaju była znacznie niższa.
Pepco nie planuje budować dużego dodatkowego bufora zapasów. Zamiast tego chce opierać się na dokładniejszym śledzeniu przesyłek i kontraktach transportowych zawieranych z wyprzedzeniem. Dla polskiego rynku znaczenie ma również lokalizacja inwestycji: bliskość portu w Gdańsku wzmacnia rolę Pomorza jako zaplecza dystrybucyjnego dla handlu w Europie Środkowej.
Źródło: Reuters (2026-09-21) – https://www.reuters.com/business/pepco-bets-new-poland-hub-long-freight-deals-build-logistics-resilience-2026-09-21/
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
