MON zapowiada przepisy o gotowości państwa, a jednocześnie promuje masowe wykorzystanie małych dronów. Oba kierunki wyglądają odmiennie, lecz dotyczą tego samego problemu: zdolności instytucji do działania wtedy, gdy normalne procedury i łańcuchy dostaw przestają wystarczać. Sprawdzamy, co powinien obejmować spójny system odporności.

Przygotowanie do kryzysu nie polega na samym przyjęciu kolejnej ustawy ani zakupie nowego typu uzbrojenia. Przepisy mogą ułatwić wydawanie decyzji, ale nie zastąpią zapasów części, paliwa czy sprawnej łączności. Sprzęt może zwiększyć możliwości rozpoznania, lecz jest bezużyteczny bez operatorów, serwisu i procedur współpracy z innymi służbami. Polska dyskusja o odporności znajduje się więc na przecięciu prawa, logistyki, gospodarki i organizacji społeczeństwa.

Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka mówi o projekcie ustawy gotowości państwa, który chciałaby zobaczyć przed końcem roku. W tym samym czasie resort prezentuje ćwiczenie Blue Eye 26, podczas którego żołnierze testują niewielkie drony w zróżnicowanym terenie. Oba komunikaty są zapowiedzią kierunku prac, nie potwierdzeniem, że system działa już w pełnym zakresie. Warto dokładnie rozdzielić cel polityczny, etap legislacyjny i realne zdolności operacyjne.

W sytuacji zwyczajnej zamówienia wojskowe, transport materiałów i współpraca administracji mają rozbudowane procedury kontroli. Służą one ochronie pieniędzy publicznych i ograniczaniu nadużyć. W kryzysie pojawia się jednak presja szybkości. Zbyt sztywny system może opóźnić dostawę kluczowych części, a nadmiernie szerokie wyjątki od procedur stworzyć ryzyko chaosu i wydatków bez nadzoru. Projekt ustawy powinien wskazywać, które decyzje można przyspieszać, kto bierze za nie odpowiedzialność i jak dokumentuje się ich celowość.

Drugim problemem jest ciągłość władzy i usług publicznych. Samorządy, szpitale, operatorzy sieci i przedsiębiorstwa transportowe potrzebują jasnych punktów kontaktowych w razie zakłóceń. Bez nich instytucje mogą otrzymywać sprzeczne polecenia albo czekać na decyzje, które nie nadchodzą. Dlatego gotowość państwa należy sprawdzać ćwiczeniami, w których uczestniczą także podmioty cywilne. Raport z ćwiczenia powinien wskazywać luki, nie tylko prezentować udane elementy przedsięwzięcia.

Małe bezzałogowce są tanie w porównaniu z lotnictwem załogowym, ale ich masowe użycie oznacza ciągłe wydatki na akumulatory, serwis, szkolenia i modernizację oprogramowania. Operator może mieć duże doświadczenie w cywilnych lotach, a mimo to potrzebować specjalistycznego przygotowania do działania w środowisku zakłóceń radiowych. Koncepcja Dron Legion może stać się źródłem nowych kompetencji, jeśli zostanie oparta na czytelnych zasadach odpowiedzialności, standardach szkolenia i współpracy z siłami zbrojnymi.

Wojna w Ukrainie pokazała też znaczenie szybkiego dostosowywania technologii do zmieniających się warunków. Po wprowadzeniu środków walki elektronicznej rozwiązania skuteczne jeszcze niedawno mogą szybko stracić wartość. Nie wystarczy więc zakupić dużej liczby identycznych dronów, a potem czekać na kolejny wieloletni cykl modernizacyjny. Potrzebna jest zdolność testowania, naprawy i wprowadzania zmian blisko użytkownika, ale przy zachowaniu kontroli jakości oraz bezpieczeństwa.

Odporność nie jest jednorazowym projektem inwestycyjnym. Wymaga utrzymywania rezerw, powtarzania ćwiczeń, finansowania infrastruktury rezerwowej i szkoleń przez wiele lat. Szczególnie trudne jest finansowanie elementów, których skuteczność ujawnia się dopiero podczas awarii: zapasowych źródeł energii, lokalnych magazynów, łączności awaryjnej czy alternatywnych tras transportu. Politycy częściej chwalą się widocznym sprzętem niż kosztownym utrzymaniem zaplecza, a to właśnie zaplecze przesądza o czasie trwania zdolności obronnych.

Pieniądze powinny trafiać nie tylko do najbardziej zaawansowanych technologii, lecz także do systemów, które pozwalają je wykorzystywać. Dron bez bezpiecznej łączności nie zapewnia rozpoznania, a nowa fabryka amunicji bez stabilnych dostaw energii i komponentów nie gwarantuje produkcji. Dla państwa oznacza to konieczność powiązania planów MON z infrastrukturą krytyczną i polityką przemysłową. Zadaniem przyszłej ustawy powinno być także uporządkowanie tego, kto odpowiada za realizację planów poza samym resortem obrony.

Miarą sukcesu nie powinna być sama liczba przyjętych przepisów ani zakupionych urządzeń. Bardziej przydatne są wskaźniki praktyczne: czas potrzebny na odtworzenie łączności, możliwość dostarczenia paliwa do kluczowej jednostki, liczba wyszkolonych operatorów i zdolność zakładu do utrzymania produkcji mimo braku jednego dostawcy. Takie testy powinny odbywać się regularnie i kończyć konkretnym planem usunięcia słabych punktów, także wtedy, gdy wynik nie jest wygodny dla instytucji.

Ważna jest także przejrzysta komunikacja wobec społeczeństwa. Przygotowania do kryzysu nie powinny być mylone z ogłoszeniem bezpośredniego zagrożenia, ale obywatele muszą wiedzieć, jakie zadania mogą pojawić się w sytuacji wyjątkowej i gdzie szukać wiarygodnych instrukcji. Dobrze zaprojektowana polityka odporności łączy prawo, technologie, rezerwy i wiedzę ludzi. Dzisiejsze zapowiedzi MON otwierają dyskusję o tym modelu; odpowiedź, czy zadziała, przyniosą dopiero szczegóły przepisów i wyniki ćwiczeń.

Sprawność systemu będzie również zależała od jakości informacji. W sytuacji kryzysowej fałszywy komunikat o zagrożeniu może wywołać ruch ludności albo chaos komunikacyjny równie dotkliwy jak awaria techniczna. Dlatego odporność państwa powinna obejmować nie tylko zabezpieczenie infrastruktury, lecz także wiarygodne kanały informowania obywateli i szybkie korygowanie nieprawdziwych doniesień.

Znaczenie ma ponadto współpraca międzynarodowa. Polskie łańcuchy dostaw są powiązane z partnerami w Unii Europejskiej i NATO, dlatego odporności nie da się zaprojektować w oderwaniu od granic, portów i wspólnych standardów. Trzeba wiedzieć, które elementy można zastąpić krajową produkcją, a które wymagają wcześniej uzgodnionych dostaw sojuszniczych.

Źródła

PAP / wypowiedź wiceszefowej MON, 16.10.2026: https://i.pl/sobkowiak-czarnecka-chcialabym-aby-projekt-ustawy-o-gotowosci-panstwa-byl-wypracowany-do-konca-roku/ar/c1p2-29443537

Ministerstwo Obrony Narodowej, ćwiczenie Blue Eye 26: https://www.gov.pl/web/obrona-narodowa/wicepremier-w-kosiniak-kamysz-o-dronach-w-kazdej-jednostce-i-budowie-dron-legion-dla-cywilnych-operatorow

REKLAMA Miejsce dla Twojej marki w Prasarium Dotrzyj do tysięcy zaangażowanych czytelników codziennie. Sprawdź ofertę

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”