Czy gazociągi Nord Stream mogą znów stać się elementem politycznej gry o bezpieczeństwo Europy? Reuters informował o rozmowach amerykańskich i rosyjskich przedstawicieli dotyczących możliwych transakcji związanych z infrastrukturą gazową. Nie ma jednak zatwierdzonego porozumienia ani zgody Europy na ponowne uruchomienie dostaw.
Wśród osób wymienianych w doniesieniach agencji znaleźli się Jared Kushner i Kiriłł Dmitrijew. Rozważane warianty miałyby przewidywać udział amerykańskiego kapitału w projektach energetycznych powiązanych wcześniej z eksportem rosyjskiego gazu do Niemiec. Sam fakt prowadzenia rozmów nie oznacza, że inwestycja zostanie zrealizowana.
Najważniejszymi przeszkodami są sankcje nałożone po rosyjskiej agresji na Ukrainę, uszkodzenia części instalacji oraz brak politycznej zgody wielu państw UE. Polska od lat ostrzega, że uzależnienie od rosyjskiego gazu jest nie tylko ryzykiem gospodarczym, lecz także narzędziem nacisku politycznego. Reuters wskazuje, że ewentualne interesy handlowe nie usuwają tego konfliktu.
Europejski rynek gazu zmienił się od czasu wstrzymania dostaw Nord Stream: rozbudowano terminale LNG i połączenia z alternatywnymi kierunkami importu. Każdy pomysł powrotu rosyjskiego gazu do Unii musiałby zatem przejść nie tylko test opłacalności, ale też ocenę jego skutków dla sankcji i solidarności energetycznej.
Źródła
Reuters – rozmowy USA i Rosji o gazie dla Europy: https://www.reuters.com/business/energy/us-russia-explore-gas-sale-europe-amid-ukraine-war-say-sources-2026-10-08/
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
