Niemiecki Bundestag zatwierdził kolejny czasowy „rabat paliwowy”. Od 1 października do końca roku benzyna i diesel mają być tańsze podatkowo o około 17 centów na litrze.
Energiesteuer, czyli niemiecki podatek energetyczny, zostanie obniżony o 14,04 centa na litrze. Po uwzględnieniu niższego VAT daje to według rządu około 17 centów brutto oszczędności. Rozwiązanie ma obowiązywać trzy miesiące i kosztować budżet federalny oraz landy około 2,5 mld euro.
Berlin tłumaczy decyzję wysokimi cenami paliw, które wzrosły wraz z napięciem na Bliskim Wschodzie i ograniczeniami na najważniejszych szlakach transportu ropy. Ulga ma wesprzeć przede wszystkim kierowców, firmy transportowe, rzemiosło i rolnictwo.
Polski kierowca nie dostanie dzięki temu tańszego paliwa u siebie, ale zmiana może być widoczna przy granicy. Większa różnica cen pomiędzy stacjami po obu stronach Odry może zmienić kierunek zakupów paliwa i wpłynąć na obroty lokalnych stacji. To dobry przykład tego, jak decyzja podatkowa jednego państwa szybko przenosi się na zachowania konsumentów w regionach przygranicznych. Dla polskich stacji przy granicy będzie to także test, jak silnie podatki potrafią w krótkim czasie przesunąć lokalny popyt.
Źródła
Deutscher Bundestag: https://www.bundestag.de/dokumente/textarchiv/2026/kw39-de-versicherung-aufsicht-1216898
Bundesfinanzministerium: https://www.bundesfinanzministerium.de/Content/DE/FAQ/energiesteuersenkung.html
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
