Korea Północna poinformowała o próbie pocisku średniego zasięgu należącego do hipersonicznego systemu strategicznego. Według północnokoreańskich władz rakieta przeleciała około 1000 km i uderzyła w cel na morzu.
Test miał odbyć się pod nadzorem Kim Dzong Una. Państwowa agencja KCNA podała, że ćwiczenie służyło szkoleniu jednostek rakietowych i sprawdzeniu mobilności oraz niezawodności systemu. Pjongjang przedstawia rozwój broni hipersonicznej jako element odstraszania nuklearnego.
Według Reutersa pocisk został wystrzelony ze wschodniej części kraju. Korea Południowa podkreśla, że jej systemy rozpoznania śledziły lot rakiety, mimo twierdzeń Pjongjangu o trudnej do przewidzenia trajektorii. Broń hipersoniczna jest projektowana tak, aby utrudnić wykrycie i przechwycenie przez klasyczne systemy obrony przeciwrakietowej.
Próba zwiększa napięcie w regionie po serii tegorocznych testów północnokoreańskich. Dla Japonii, Korei Południowej i USA najważniejsze pozostaje ustalenie, czy system osiągnął już zdolność operacyjną i jaką część deklarowanych parametrów potwierdzają niezależne dane.
Systemy hipersoniczne mają łączyć bardzo dużą prędkość z możliwością manewrowania w locie. To utrudnia przewidywanie miejsca uderzenia i skraca czas na decyzję dla obrony przeciwrakietowej. Dlatego każde kolejne ćwiczenie Pjongjangu jest analizowane nie tylko pod kątem zasięgu, ale też profilu lotu, sposobu naprowadzania oraz możliwości rozmieszczenia wyrzutni poza stałymi bazami.
Źródła
Yonhap: https://en.yna.co.kr/view/AEN20261004000351315?section=nk%2Fnk
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
