Bartosz Bocheńczak nie został zarejestrowany jako kandydat Konfederacji w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa. Powodem była zbyt mała liczba ważnych podpisów poparcia.
Bocheńczak poinformował o decyzji komisji wyborczej i wziął odpowiedzialność za niepowodzenie. „Zawaliłem” – napisał, wyjaśniając, że sztab zebrał niemal 5 tys. podpisów, ale duża część została zakwestionowana podczas weryfikacji.
Sławomir Mentzen zapowiedział konsekwencje organizacyjne w krakowskich strukturach ugrupowania. Brak rejestracji kandydata jest dla Konfederacji szczególnie bolesny, ponieważ wybory w dużym mieście miały być ważnym testem przed kolejnymi kampaniami samorządowymi.
Sprawa pokazuje również znaczenie technicznej strony kampanii. W przedterminowych wyborach czas na zbieranie podpisów jest krótki, a nawet duży zapas nominalnej liczby podpisów nie gwarantuje rejestracji, jeżeli dokumentacja zawiera błędy.
Źródła
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
