Koalicja Obywatelska prowadzi w najnowszym sondażu z wynikiem 33,3 proc. PiS ma 22,2 proc., Konfederacja 13,5 proc., Lewica 8,2 proc., a Konfederacja Korony Polskiej 8 proc. Wyniki pokazują coraz bardziej rozdrobnioną scenę polityczną.
Prawica coraz bardziej rozproszona
PiS pozostaje drugą siłą, ale duża część głosów po prawej stronie trafia do Konfederacji i KKP. To oznacza, że wynik samego PiS coraz mniej mówi o łącznym potencjale prawej strony.
Jednocześnie KO utrzymuje wyraźną przewagę nad pojedynczymi rywalami. Pytanie brzmi jednak, czy przewaga przełożyłaby się na zdolność zbudowania większości.
Progi mogą zdecydować o mandatach
Razem uzyskuje 4,1 proc., a PSL 3,3 proc. – oba ugrupowania znalazłyby się pod progiem. W takim układzie część głosów nie uczestniczyłaby w podziale mandatów.
To właśnie los mniejszych ugrupowań może być ważniejszy dla układu przyszłego Sejmu niż różnica kilku punktów między największymi partiami.
Sondaż bardziej komplikuje niż upraszcza
Największą zmianą nie jest samo pierwsze miejsce KO, lecz liczba ugrupowań zdolnych uczestniczyć w podziale mandatów. Przy sześciu partiach powyżej progu tworzenie większości może wymagać znacznie trudniejszych negocjacji niż w obecnej kadencji.
Mandaty rozstrzygną progi
Wyniki sondażu należy czytać jako fotografię nastrojów, nie prognozę wyborczą. Do wyborów może dojść do przesunięć, a przy tak rozdrobnionej scenie nawet kilka punktów procentowych może radykalnie zmienić liczbę mandatów.
Źródła
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
