Inflacja w strefie euro utrzymuje się wyraźnie powyżej celu Europejskiego Banku Centralnego. Prezes Bundesbanku Joachim Nagel ocenia, że presja cenowa nie uruchomiła jeszcze trwałej spirali płacowo-cenowej, ale ryzyka pozostają wysokie — od gazu i paliw po susze i koszty żywności.
Według danych przywołanych przez Reutersa inflacja w strefie euro wynosi 3,8 proc., wobec celu EBC na poziomie 2 proc. Nagel wskazuje, że oczekiwania długoterminowe pozostają zakotwiczone, co ogranicza ryzyko utrwalenia wzrostu cen. Jednocześnie rynek coraz częściej zakłada, że stopy procentowe mogą pozostać wysokie dłużej lub zostać ponownie podniesione.
Największe zagrożenia mają dziś charakter podażowy: niskie zapasy gazu w części Europy, ograniczone moce rafineryjne, wysokie ceny produktów ropopochodnych oraz skutki susz i problemów z nawozami. Dla Polski oznacza to presję importowaną przez ceny energii, paliw i towarów sprowadzanych ze strefy euro. Im dłużej inflacja pozostaje wysoka, tym trudniej o szybkie obniżki kosztu kredytu w całej Europie.
Utrzymywanie wyższych stóp procentowych ma również skutki polityczne i społeczne. Droższy kredyt ogranicza inwestycje przedsiębiorstw i popyt mieszkaniowy, a rządy płacą więcej za obsługę długu. EBC musi więc jednocześnie tłumić inflację i unikać zbyt silnego hamowania gospodarki, zwłaszcza w państwach o wysokim zadłużeniu.
Źródła
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
