Polskie Elektrownie Jądrowe wykryły podrobione dokumenty podszywające się pod materiały spółki. Sprawą zajmują się służby i organy ścigania, a incydent jest analizowany jako potencjalny element presji informacyjnej na strategiczną inwestycję.

Atak na strategiczną inwestycję nie musi zaczynać się od drona albo włamania do systemu. Czasem wystarczy dokument wyglądający wystarczająco wiarygodnie, by wywołać panikę wśród mieszkańców, wykonawców, urzędników albo partnerów finansowych. Taki właśnie problem zgłosiła państwowa spółka Polskie Elektrownie Jądrowe.

Reuters podał, że pojawiły się sfałszowane dokumenty spółki, których celem miało być wprowadzanie interesariuszy w błąd. Według PEJ ślady prowadzą w kierunku położonym „na wschód od Polski”. Spółka współpracuje w tej sprawie ze służbami specjalnymi i organami ścigania.

Dokument może być narzędziem sabotażu informacyjnego

To ważne, bo projekt pierwszej polskiej elektrowni jądrowej ma ogromną liczbę interesariuszy. W procesie uczestniczą mieszkańcy, samorządy, wykonawcy, administracja, dostawcy infrastruktury i partnerzy zagraniczni. Dokument podszywający się pod oficjalną korespondencję może zostać użyty do fałszywego informowania o wykupach gruntów, terminach, zagrożeniach, zmianach technologicznych albo kosztach.

Rzecznik PEJ Marcin Skolimowski informował, że spółka monitoruje również ryzyko sabotażu i innych zagrożeń na terenie przyszłej inwestycji. To pokazuje, że ochrona projektu zaczyna się jeszcze przed głównymi robotami budowlanymi.

Incydent należy oddzielić od legalnej krytyki programu jądrowego. Spory o koszty, lokalizację, harmonogram i model finansowania są normalną częścią debaty publicznej. Problem pojawia się wtedy, gdy fałszywy materiał podszywa się pod instytucję i ma wywołać reakcję, której nie dałoby się osiągnąć zwykłym argumentem.

Budowa elektrowni staje się celem ochrony już przed rozpoczęciem prac

W podobnym czasie Polska i państwa bałtyckie wzmacniają ochronę infrastruktury krytycznej wobec ostrzeżeń przed działaniami hybrydowymi. W przypadku projektu jądrowego połączenie presji informacyjnej z incydentem fizycznym mogłoby wywołać znacznie większy efekt niż każdy z tych elementów osobno.

Najbliższym zadaniem dla spółki i administracji jest więc szybkie potwierdzanie autentyczności dokumentów i utrzymywanie jednego, łatwo dostępnego kanału komunikacji. Im krócej fałszywy materiał funkcjonuje bez oficjalnej odpowiedzi, tym mniejsza szansa, że stanie się podstawą kolejnej fali dezinformacji.

Źródła

  • Reuters — Poland and Baltics shield infrastructure
  • Polskie Elektrownie Jądrowe
  • Ministerstwo Energii
  • Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

    Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

    Inline / native 750 × 200
    Inline / native 750 × 200
    Large rectangle 336 × 280
    Large rectangle 336 × 280
    Medium rectangle 300 × 250
    Medium rectangle 300 × 250

    Zobacz stronę „Reklama i współpraca”