Magazyny gazu w Unii są słabiej wypełnione niż w poprzednich sezonach. Komisja Europejska zapewnia, że dostawy pozostają stabilne, ale tej zimy każdy dodatkowy skok cen LNG może szybciej przełożyć się na rachunki i koszty przemysłu.

Grupa Koordynacyjna ds. Gazu po spotkaniu 24 września potwierdziła, że nie widzi dziś bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw. Bruksela zwraca uwagę na większe możliwości importu LNG, ograniczony popyt i mechanizmy ochrony gospodarstw domowych. Jednocześnie poziom zapasów jest niższy niż w poprzednich latach, a sytuacja na Bliskim Wschodzie nadal wpływa na ceny i dostępność surowca.

Dla Polski oznacza to dość nietypowy początek jesieni. Nie chodzi o scenariusz braku gazu, lecz o mniejszy margines bezpieczeństwa cenowego. Jeśli globalny rynek LNG zostanie ponownie zaburzony, europejscy odbiorcy będą konkurować o ładunki z Azją przy mniejszych zapasach niż rok czy dwa lata temu. To może podnosić koszty ciepłownictwa i energochłonnego przemysłu nawet wtedy, gdy fizycznych dostaw nie zabraknie.

Komisja zapowiada dalszy monitoring i kolejne podsumowanie sytuacji 8 października, gdy ENTSOG ma opublikować raport o gotowości systemu na zimę. Najważniejszym wskaźnikiem nie będzie więc sam procent w magazynach, ale tempo ich opróżniania po pierwszych chłodach i ceny dostaw spotowych LNG.

Komisja Europejska, 25.09.2026
https://energy.ec.europa.eu/news/gas-coordination-group-continues-work-winter-preparedness-2026-09-25_enKomisja Europejska, 03.09.2026
https://energy.ec.europa.eu/news/gas-coordination-group-no-immediate-security-supply-risk-2026-09-03_en

REKLAMA Miejsce dla Twojej marki w Prasarium Dotrzyj do tysięcy zaangażowanych czytelników codziennie. Sprawdź ofertę

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”