Państwa europejskie zgodziły się na skoordynowane uwolnienie części awaryjnych zapasów paliw. Waszyngton zrezygnował jednocześnie z groźby ograniczenia eksportu diesla do Europy.
Według Reutersa europejskie rządy omawiały francuską propozycję uwolnienia 50 mln baryłek oleju napędowego, a członkowie Międzynarodowej Agencji Energetycznej mieliby równolegle zwiększyć podaż ropy z rezerw. Celem jest ograniczenie cen, które wzrosły wskutek zakłóceń na Bliskim Wschodzie i ryzyka dla transportu przez cieśninę Ormuz.
Presja USA przyspieszyła decyzję
Administracja Donalda Trumpa wcześniej naciskała na Francję i Niemcy, by sięgnęły po zapasy awaryjne. W tle pojawiała się możliwość ograniczenia amerykańskiego eksportu diesla, od którego Europa stała się bardziej zależna po odejściu od rosyjskich dostaw.
Uwolnienie rezerw może krótkoterminowo zwiększyć podaż, ale nie rozwiązuje strukturalnego problemu wysokich kosztów energii i podatności na zakłócenia szlaków morskich. Dla Polski znaczenie ma przede wszystkim wpływ na hurtowe notowania paliw i koszty importu w kolejnych tygodniach.
Rynek będzie obserwował, czy dodatkowa podaż faktycznie obniży hurtowe marże i przełoży się na ceny detaliczne. Jeżeli napięcia w regionie Zatoki utrzymają się, efekt uwolnienia zapasów może być krótkotrwały, dlatego rządy pozostawiają sobie możliwość kolejnych interwencji.
Źródła
Reuters Breakingviews — europejskie rezerwy diesla: https://www.breakingviews.com/columns/breaking-view/europes-least-bad-diesel-plan-release-more-it-2026-10-02/
MarketScreener — ustalenia G7 i Trumpa: https://www.marketscreener.com/news/trump-says-europe-will-release-oil-from-reserves-u-s-won-t-ban-diesel-exports-ce7d5bdedb89f121
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
