Amerykański dolar zmierza do pierwszego tygodniowego osłabienia od pięciu tygodni, a euro odbiło od wielomiesięcznych minimów. Reuters wiąże zmianę nastrojów z przeceną inwestycji w sztuczną inteligencję, spadkiem rentowności obligacji USA i obawami o zadłużenie firm rozwijających centra danych.

W piątkowy poranek euro utrzymywało się w pobliżu 1,1210 dolara, po wcześniejszym okresie silnego osłabienia wobec amerykańskiej waluty. Zmiana nie musi być trwałym zwrotem trendu; rynek walutowy reaguje na oczekiwania dotyczące stóp procentowych, przyszłych zysków przedsiębiorstw i skłonności inwestorów do podejmowania ryzyka. Liczą się nie tylko bieżące publikacje, ale także to, jak bardzo zaskakują uczestników handlu.

W ostatnich miesiącach inwestorzy mocno zakładali, że amerykańskie przedsiębiorstwa technologiczne zdominują rozwój AI i związanej z nią infrastruktury. Przełożyło się to na zwiększony popyt na amerykańskie aktywa. Gdy na rynku pojawiają się obawy, że operatorzy centrów danych nie wypracują odpowiednio szybko zysków na obsługę zadłużenia, część kapitału wycofuje się z ryzykowniejszych spółek.

Pieniądze mogą wówczas przepływać do obligacji skarbowych, co obniża ich rentowności. Niższe oczekiwane stopy zwrotu z długu denominowanego w dolarze mogą jednocześnie ograniczać atrakcyjność samej amerykańskiej waluty. Nie jest to żelazne prawo: w innych kryzysach dolar umacniał się jako bezpieczna przystań. Dlatego trzeba obserwować jednocześnie ceny akcji, rentowności obligacji oraz decyzje banku centralnego.

Dla polskich importerów dolar jest istotny przy rozliczaniu części surowców, sprzętu elektronicznego i kontraktów międzynarodowych. Osłabienie amerykańskiej waluty może zmniejszać złotową wartość niektórych zakupów, jeśli pozostałe czynniki się nie zmieniają. Eksporterzy otrzymujący zapłatę w dolarach mogą z kolei uzyskiwać mniej złotych po przeliczeniu przychodów. W praktyce wiele przedsiębiorstw zabezpiecza kursy, więc efekt nie jest natychmiastowy.

Równocześnie euro pozostaje pod presją kosztów energii i problemów francuskich finansów publicznych. Krótkotrwałe odbicie nie rozwiązuje żadnego z tych wyzwań. Kluczowe będą kolejne dane gospodarcze, wyniki spółek infrastrukturalnych oraz sygnały z amerykańskiej Rezerwy Federalnej przed najbliższym posiedzeniem.

Rynki zwracają uwagę również na mechanizm finansowania wielkich projektów technologicznych. Część przedsiębiorstw budujących infrastrukturę obliczeniową korzysta z kosztownego długu, zakładając późniejszy wzrost przychodów z usług. Jeżeli wzrost będzie wolniejszy, finansowanie kolejnych inwestycji może stać się trudniejsze. Inwestorzy będą wtedy dokładniej porównywać rzeczywiste przepływy pieniężne z zapowiedziami dotyczącymi wielkości rynku AI.

Dla gospodarstw domowych zmiany kursów mają także pośrednie znaczenie przez inflację i koszty importu. Jednak pojedynczy dzień na rynku walutowym nie jest podstawą do przewidywania przyszłych cen w sklepach. Wymagana jest analiza dłuższego trendu, kosztów energii, transportu oraz krajowej polityki pieniężnej.

Dodatkowo istotne są kontrakty rozliczane nie w dolarach, lecz w euro lub złotych. Przeliczenie jednego kursu na drugi nie pokazuje całego ryzyka przedsiębiorstwa. W rzeczywistości koszt importu zależy także od daty zawarcia umowy, terminów płatności, ochrony przed zmianą kursu i ewentualnych dopłat transportowych.

Źródła

Reuters, 16.10.2026: https://www.reuters.com/world/asia-pacific/euro-gets-much-needed-reprieve-ai-wobbles-rock-dollar-2026-10-16/

REKLAMA Miejsce dla Twojej marki w Prasarium Dotrzyj do tysięcy zaangażowanych czytelników codziennie. Sprawdź ofertę

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”