Dwa statki handlowe zostały we wtorek zaatakowane przez drony na Morzu Czarnym, w pobliżu bułgarskiego wybrzeża. Jeden z nich zatonął. Pięć osób uratowano, a los jedenastu marynarzy pozostaje nieznany. Władze Bułgarii zapowiadają śledztwo i większą ochronę żeglugi.
W pobliżu Krapeca zatonął statek HS Dignity pływający pod banderą Gwinei Bissau. Według informacji przekazanych przez stronę bułgarską uratowano pięciu członków jego załogi. Działania poszukiwawcze trwają, dlatego podawanej liczby zaginionych nie należy utożsamiać z potwierdzonym bilansem ofiar śmiertelnych. To ważne rozróżnienie w sytuacji, w której służby nadal przeszukują akwen.
Drony uderzyły również w jednostkę Chelsea 3 pod banderą Malty. Jej piętnastoosobowa załoga została uratowana. Obecne doniesienia wskazują, że ataki na statki cywilne w rejonie Bułgarii nie są odosobnionymi zdarzeniami, a skala zagrożenia obejmuje już nie tylko porty i infrastrukturę wojskową, ale także handel morski oraz transport żywności.
Bułgarski premier Rumen Radew ocenił, że takie działania mogą być korzystne dla Rosji, jednak nie przedstawił rozstrzygającego dowodu, kto odpowiada za konkretne uderzenia. Przypisanie sprawstwa wymaga odrębnej weryfikacji. Dla państw NATO nad Morzem Czarnym najpilniejsze pozostają ratowanie ludzi i ochrona szlaków handlowych.
Źródła
Associated Press: https://apnews.com/article/7dfef251fb7d47a717f0d600873dbf5b
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
