W 2025 roku co najmniej jedną książkę przeczytało 41 proc. badanych – tyle samo co rok wcześniej. Stabilność ogólnego wskaźnika ukrywa jednak bardzo duże różnice między grupami.

Młodzi i mieszkańcy największych miast czytają częściej

Biblioteka Narodowa podaje, że lekturę co najmniej jednej książki w 2025 roku zadeklarowało 41 proc. respondentów. Wśród kobiet było to 47 proc., wśród mężczyzn 34 proc. Szczególnie wysoki wynik zanotowano w grupie 15–18 lat – 56 proc. – oraz w miastach liczących co najmniej pół miliona mieszkańców, gdzie wskaźnik sięgnął 71 proc.

Te różnice pokazują, że pytanie „czy Polacy czytają?” jest zbyt ogólne. Dostęp do księgarń, bibliotek, edukacji i wydarzeń kulturalnych ma znaczenie. Podobnie jak rodzinne nawyki. Książka jest łatwiejszym wyborem tam, gdzie jest widoczna w domu i gdzie czytanie nie jest przedstawiane jako szkolny obowiązek.

Warto też zauważyć, że druk nadal wygrywa z formatami cyfrowymi, choć osoby czytające dużo, zwłaszcza młodsze, częściej korzystają także z ekranów. Biblioteki publiczne zwiększyły znaczenie jako źródło książek i miejsce odwiedzane również w innych celach.

Jedna książka rocznie to niski próg, ale ważny sygnał

Wskaźnik 41 proc. nie mówi, że przeciętny czytelnik spędza długie wieczory z literaturą. Badanie mierzy przekroczenie niskiego progu – co najmniej jednej książki. Dlatego stabilizacja nie powinna usypiać instytucji kultury ani szkół.

Najbardziej praktyczna polityka czytelnicza nie polega na przekonywaniu nieczytających, że robią coś niewłaściwego. Skuteczniejsze jest obniżanie barier: biblioteka blisko domu, łatwe wypożyczanie, dobrze dobrane lektury, audiobook dla osoby, która dużo jeździ, i akceptacja tego, że czytanie popularnego kryminału jest równie realnym czytaniem jak klasyka.

Niedziela jest dobrym momentem na mały test: odłożyć telefon na pół godziny i przeczytać kilkanaście stron. Nie po to, żeby „poprawić statystykę”, lecz żeby sprawdzić, czy ten rytm odpoczynku wciąż potrafi konkurować z ciągłym przewijaniem ekranu.

Biblioteka może być trzecią przestrzenią

Rosnące znaczenie bibliotek jest ciekawe także dlatego, że współczesna biblioteka coraz częściej łączy wypożyczanie z miejscem do pracy, spotkań, zajęć i dostępu do kultury. Dla młodzieży czy seniorów może być neutralną przestrzenią między domem a szkołą lub pracą.

Jeżeli celem jest zwiększenie czytelnictwa, warto patrzeć nie tylko na liczbę zakupionych książek, ale również na godziny otwarcia, dostępność nowości i łatwość rezerwacji. Książka, do której trudno dotrzeć, przegrywa z telefonem nie dlatego, że jest mniej ciekawa, ale dlatego, że wymaga więcej wysiłku.

Jak wrócić do czytania bez wielkich deklaracji

Dobrym początkiem nie jest ambitna lista stu książek, ale stały, krótki moment w ciągu dnia. Dziesięć lub piętnaście minut przed snem, w pociągu albo przy porannej kawie łatwiej utrzymać niż plan „czytam godzinę codziennie”. Warto też wybierać format wygodny, a nie ideologicznie właściwy: papier, e-book i audiobook mogą się uzupełniać. Jeśli książka nie wciąga po kilkudziesięciu stronach, odłożenie jej nie jest porażką. Celem jest nawyk kontaktu z dłuższym tekstem. Pomaga biblioteka, bo obniża koszt eksperymentowania, oraz rozmowa z innymi czytelnikami, bo rekomendacja od człowieka często działa lepiej niż ranking sprzedaży.

Źródła

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”