Od soboty do poniedziałku obowiązują niższe maksymalne ceny trzech podstawowych rodzajów paliw. Za litr benzyny 95 kierowca nie powinien płacić więcej niż 6,89 zł, za benzynę 98 — 7,68 zł, a za olej napędowy — 8,00 zł. To górne limity, a nie jednolity cennik stacji.
Stawki wynikają z piątkowego obwieszczenia ministra energii, które cytuje serwis PAP. W porównaniu z cenami obowiązującymi w piątek wszystkie wymienione maksymalne pułapy są niższe. Benzyna 95 ma limit niższy o sześć groszy, benzyna 98 o osiem groszy, natomiast diesel o trzy grosze na litr. Zmiana dotyczy weekendu i poniedziałku.
Kierowca nie powinien jednak utożsamiać urzędowego limitu z ceną na każdym dystrybutorze. Konkurencja między stacjami sprawia, że paliwo może kosztować mniej niż wyznaczony pułap. Dotyczy to zwłaszcza miejscowości, w których w niewielkiej odległości działa kilku sprzedawców. Informację o cenie najlepiej odczytać bezpośrednio na stacji.
Dla transportu drogowego nawet niewielka obniżka ceny oleju napędowego ma znaczenie przy dużych zakupach. Dla przeciętnego kierowcy oszczędność na jednym tankowaniu będzie ograniczona, ale zmiana jest czytelnym sygnałem na początek weekendu. Analitycy rynku zwracają uwagę, że ceny hurtowe benzyny i diesla mogą pomagać w dalszych spadkach.
Piątkowe obwieszczenie nie przesądza, jak będą wyglądały ceny w kolejnych tygodniach. Na koszty importu surowców wpływają m.in. kursy walut, logistyka oraz sytuacja na światowych rynkach ropy. Warto zatem oddzielać bieżącą, potwierdzoną decyzję dotyczącą limitów od prognoz o dalszym kierunku zmian.
Źródła
PAP — maksymalne ceny paliw: https://infopakiety.pap.pl/energetyka
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
