Europejski Trybunał Obrachunkowy ostrzega, że słaba wymiana informacji między państwami ogranicza skuteczność unijnej cyberobrony. Problem dotyczy szczególnie szybkiego przekazywania danych o dużych incydentach i podatnościach.
Reuters, opisując ustalenia unijnych audytorów, wskazuje, że UE wydała około 1,4 mld euro na rozwój zdolności cyberbezpieczeństwa, ale praktyczna współpraca nadal ma luki. Kluczowym problemem jest brak terminowych, operacyjnych informacji przekazywanych między krajami i do unijnej agencji ENISA w czasie rzeczywistych incydentów.
Duże incydenty nie zawsze trafiają do wspólnego obrazu sytuacji
Audytorzy zwrócili uwagę, że nawet głośne ataki powodujące zakłócenia w kilku państwach nie zawsze są formalnie raportowane jako zdarzenia o dużej skali. Powodem mogą być różnice w prawie krajowym, niejednolite procedury i obawy o ujawnianie informacji dotyczących bezpieczeństwa. W efekcie inne państwa mogą z opóźnieniem dowiadywać się o metodach użytych przez napastników. Opóźnienie może pozwolić tej samej kampanii zaatakować kolejne podmioty, zanim pojawi się wspólne ostrzeżenie.
Dla Polski liczy się szybkość wymiany danych
Cyberatak na dostawcę infrastruktury, lotnisko czy operatora energetycznego może mieć skutki transgraniczne w ciągu godzin. Dlatego skuteczna obrona wymaga nie tylko krajowych zespołów reagowania, ale też wspólnego obrazu sytuacji. Im szybciej państwa przekazują wskaźniki kompromitacji i informacje o podatnościach, tym większa szansa, że inni operatorzy zdążą się zabezpieczyć.
Raport jest szczególnie istotny w czasie rosnącej liczby działań hybrydowych i ataków na infrastrukturę krytyczną. Wzmocnienie wymiany informacji nie eliminuje ryzyka, ale skraca czas reakcji i ułatwia koordynację między instytucjami.
Źródła
Reuters: https://www.reuters.com/legal/government/poor-data-sharing-undermining-eu-cyber-defences-auditors-say-2026-09-21/
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
