Fitch ma dziś dokonać przeglądu ratingu Polski. Minister finansów Andrzej Domański liczy na „lekko pozytywny” odbiór ostatnich decyzji. Problem w tym, że rząd jednocześnie zapowiada ulgi podatkowe, podnosi obciążenia największych firm, utrzymuje bardzo wysoki deficyt i odkłada najgłośniejsze obietnice. Trudno z tego zbudować jedną, czytelną strategię fiskalną.
Domański chce uspokoić agencje, ale wysyła kilka sprzecznych sygnałów
Fitch utrzymuje rating Polski na poziomie A- z perspektywą negatywną. Oznacza to, że kraj nadal znajduje się bezpiecznie w kategorii inwestycyjnej, ale agencja widzi podwyższone ryzyko pogorszenia finansów publicznych. W poprzednich ocenach problemem były przede wszystkim wysoki deficyt i rosnący dług.
Domański powiedział Reutersowi, że spodziewa się „lekko pozytywnego” odbioru nowego pakietu podatkowego. Teoretycznie można zrozumieć jego argument: obniżka PIT ma zostać w dużej części zrównoważona wyższym CIT dla największych firm i wyższą daniną solidarnościową.
Nie rozwiązuje to jednak podstawowego problemu. Minister nie pokazuje dziś prostej odpowiedzi na pytanie, jak Polska ma zejść z deficytu bliskiego 7 proc. PKB do poziomu zgodnego z europejskimi regułami, nie ograniczając jednocześnie ogromnych wydatków obronnych i nie podnosząc szerzej podatków. Zamiast spójnej ścieżki mamy serię punktowych decyzji.
Rada Fiskalna już ostrzegała: kondycja finansów wyraźnie się pogorszyła
Stanowisko Rady Fiskalnej z czerwca wskazywało, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniósł w 2025 r. 7,3 proc. PKB, a w 2026 r. ma sięgnąć 6,8 proc. Dług według prognoz ma wzrosnąć do około 65,1 proc. PKB.
Rada zwracała uwagę, że formalne spełnianie części nowych wskaźników wydatkowych nie może przesłaniać „ogólnej kondycji finansów publicznych i wiarygodności zapowiadanych działań”. To jest właśnie słaby punkt komunikacji Domańskiego: minister często przedstawia pojedyncze rozwiązania, ale rzadziej klarowny plan tego, gdzie mają znaleźć się finanse państwa za trzy lub cztery lata.
Obrona jest oczywiście wyjątkowym wydatkiem. Polska ma realne powody, by utrzymywać nakłady wojskowe na bardzo wysokim poziomie. Nie oznacza to jednak, że reszta budżetu może pozostawać poza dyscypliną. Agencje ratingowe nie oceniają intencji, tylko zdolność do obsługi długu i wiarygodność planu.
Kwota wolna odsunięta, PIT obniżony częściowo. To także problem wiarygodności
Rząd jednocześnie przyznaje, że podniesienie kwoty wolnej do 60 tys. zł — jedna z najważniejszych obietnic wyborczych KO — prawdopodobnie nie zostanie zrealizowane w 2027 ani 2028 r. Zamiast tego pojawia się częściowa korekta skali PIT.
Można to uznać za realizm. Można też zapytać, dlaczego dopiero teraz wyborcy dowiadują się, że pierwotna obietnica była fiskalnie nie do udźwignięcia. Dla agencji ratingowej ważna jest nie tylko matematyka, lecz również przewidywalność polityki.
Jeżeli Fitch utrzyma negatywną perspektywę, Domański nie powinien tłumaczyć tego wyłącznie wojną i wydatkami obronnymi. Będzie to również sygnał, że rynek oczekuje czytelniejszej odpowiedzi na bardzo proste pytanie: jakie wydatki państwo chce ograniczyć, jakie dochody zwiększyć i w jakim terminie zamierza trwale zmniejszyć deficyt.
Nieczytelność polityki fiskalnej widać też w sposobie rozkładania kosztów. Z jednej strony Domański chce ulżyć części klasy średniej, z drugiej podnosi CIT największym przedsiębiorstwom. Z jednej strony rząd zapewnia, że potrzebuje pieniędzy na obronność, z drugiej nie przedstawia dużego programu ograniczenia wydatków w mniej priorytetowych obszarach. Każdy z tych ruchów można osobno uzasadnić. Razem nie tworzą jeszcze strategii.
Minister może bronić się tym, że gwałtowne zaciskanie pasa byłoby błędem w warunkach wojny za wschodnią granicą i dużych potrzeb inwestycyjnych. To poważny argument. Konsolidacja fiskalna nie musi oznaczać cięć z roku na rok. Powinna jednak oznaczać wiarygodną, publicznie opisaną ścieżkę: jaki deficyt rząd zakłada na 2027, 2028 i 2029 rok, jak chce ograniczyć dynamikę długu oraz które działania mają dać trwały efekt, a nie jednorazowy zastrzyk dochodów.
Brakuje także prostego komunikatu dla obywatela. Jeśli państwo mówi jednocześnie: będziemy wydawać rekordowo dużo na bezpieczeństwo, nie zrealizujemy pełnej kwoty wolnej 60 tys. zł, części osób obniżymy PIT, największym firmom podniesiemy CIT — wyborca ma prawo zapytać, jaki jest docelowy model podatkowy. Czy Polska ma być państwem wyższych podatków od kapitału i niższych od pracy? Czy to rozwiązanie przejściowe? Domański powinien to powiedzieć wprost.
Dzisiejsza decyzja Fitch będzie więc oceną nie tylko liczb, lecz także wiarygodności. Jeżeli agencja pozostawi negatywną perspektywę, minister będzie miał kolejny powód, by przestać komunikować finanse publiczne jako serię doraźnych korekt i przedstawić spójny plan na całą drugą połowę kadencji.
Źródła
- Ministerstwo Finansów — rating Polski — https://www.gov.pl/web/finanse/rating
- Reuters — Domański o reakcji agencji ratingowych — https://www.reuters.com/business/poland-lower-personal-income-taxes-raise-tax-rate-companies-2026-08-19/
- Rada Fiskalna — stanowisko o stanie finansów publicznych — https://bip.radafiskalna.gov.pl/download/497/56695/2026-06-17stanowisko-Rady-Fiskalnej-na-temat-APR26.pdf
- Sejm RP — synteza ustaleń dotyczących deficytu w 2026 r. — https://api.sejm.gov.pl/sejm/term10/prints/2681/2681.pdf
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
