Karol Nawrocki zawetował ustawę, która miała zmienić system walki z wykluczeniem transportowym. Prezydent twierdzi, że pięcioletnie umowy i nowy podział pieniędzy mogły osłabić lokalnych przewoźników. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak odpowiada, że weto uderza w 10 mln Polaków mających problem z dojazdem do pracy, szkoły, lekarza lub urzędu.

Prezydent: bez stabilnych umów przewoźnicy nie będą inwestować

Nawrocki uzasadnił weto przede wszystkim konstrukcją finansowania. „Nie podpiszę ustawy, która zamiast poprawiać lokalny transport, może doprowadzić do likwidacji kolejnych połączeń” — przekazał w materiale opublikowanym przez Kancelarię Prezydenta.

Jego zdaniem maksymalnie pięcioletnie umowy nie dają lokalnym przewoźnikom wystarczającej pewności, by inwestować w nowe autobusy. Prezydent podkreśla też rolę gmin, które — jak argumentuje — najlepiej wiedzą, gdzie mieszkańcy rzeczywiście potrzebują transportu.

Kontrowersje wzbudził również pomysł tzw. przejazdów na żądanie samochodami osobowymi na terenach, gdzie regularna linia jest nieopłacalna. Nawrocki zwrócił uwagę m.in. na brak gwarancji ustawowych ulg dla części pasażerów.

Minister: można zawetować ustawę, ale nie potrzeby ludzi

Dariusz Klimczak odpowiedział bardzo ostro. „10 milionów Polaków nadal będzie miało problem z dojazdem do pracy, szkoły, lekarza czy urzędu” — napisał minister infrastruktury. Jego zdaniem ustawa miała zagwarantować minimalną liczbę połączeń i uporządkować sieć przewozów.

Projekt przewidywał co najmniej cztery pary połączeń w dni powszednie między podstawowymi ośrodkami administracyjnymi i dwie pary w dni wolne. Marszałkowie województw mieli pełnić rolę integratorów transportu, koordynując połączenia publiczne i komercyjne.

Rząd argumentuje, że bez takich standardów część małych miejscowości pozostanie poza regularną siatką komunikacyjną. Prezydent odpowiada, że centralnie projektowany system może paradoksalnie odebrać pieniądze gminom, które najlepiej znają lokalne potrzeby.

Spór jest poważniejszy niż kolejne prezydenckie weto

To jeden z tych konfliktów, w których obie strony wskazują na ten sam problem, ale proponują zupełnie inne rozwiązanie. Nikt nie kwestionuje skali wykluczenia transportowego. Spór dotyczy tego, czy państwo powinno narzucić standard minimalnych połączeń i wzmocnić koordynację wojewódzką, czy raczej zagwarantować stabilne finansowanie i pozostawić większą swobodę gminom.

Dla mieszkańca małej miejscowości ważniejszy od ustrojowego sporu jest autobus, który faktycznie przyjedzie rano i wróci wieczorem. Dlatego zarówno prezydent, jak i rząd będą musieli szybko przedstawić rozwiązanie zastępcze.

Nawrocki wezwał rząd do przygotowania prostszego systemu ze stabilnym finansowaniem i silną rolą gmin. Jeżeli nowy projekt nie pojawi się szybko, weto zostanie ocenione nie według argumentów prawnych, lecz według liczby połączeń, które w najbliższych miesiącach rzeczywiście powstaną albo znikną.

Wykluczenie transportowe jest szczególnie dotkliwe dla osób starszych, młodzieży i mieszkańców, którzy nie mają samochodu. W małej miejscowości brak autobusu nie oznacza wyłącznie niewygody. Może oznaczać trudniejszy dostęp do pracy, lekarza, szkoły średniej, urzędu albo usług, które zostały już wcześniej scentralizowane w większym mieście.

Z tego powodu spór o pięcioletnie umowy i rolę marszałków może wydawać się techniczny, ale jego skutki są bardzo konkretne. Przewoźnik potrzebuje pewności finansowania, żeby kupować tabor. Gmina potrzebuje elastyczności, żeby dopasować trasę do mieszkańców. Województwo chce natomiast koordynować sieć tak, by linie nie kończyły się na granicy powiatu.

Rząd będzie teraz musiał zdecydować, czy próbuje odrzucić weto w Sejmie, czy przygotowuje projekt uwzględniający część prezydenckich zastrzeżeń. Politycznie drugie rozwiązanie może być łatwiejsze, jeżeli obie strony chcą uniknąć oskarżenia, że walczą o kompetencje kosztem ludzi czekających na autobus.

Najgorszym scenariuszem byłoby wielomiesięczne zamrożenie reformy. Wtedy zarówno prezydent, jak i minister będą mogli przedstawiać własne argumenty, ale mieszkańcy nadal pozostaną bez połączeń. To właśnie termin przedstawienia nowego rozwiązania powinien stać się teraz głównym kryterium oceny obu stron.

Źródła

  • Serwis Samorządowy PAP — weto i stanowiska obu stron — https://samorzad.pap.pl/kategoria/aktualnosci/prezydent-zawetowal-ustawe-dot-walki-z-wykluczeniem-komunikacyjnym
  • Kancelaria Prezydenta RP — oficjalne materiały prezydenta — https://www.prezydent.pl/

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”