Dyskontowa sieć Pepco, znana z szerokiej oferty tanich produktów codziennego użytku, ogłosiła upadłość swojej niemieckiej spółki operacyjnej – Pepco Germany GmbH. Powodem takiej decyzji są poważne problemy operacyjne oraz strukturalne, które uniemożliwiły osiągnięcie zakładanej rentowności na niezwykle konkurencyjnym rynku. Mimo tej decyzji wszystkie 64 sklepy Pepco w Niemczech pozostaną otwarte do odwołania, a około 500 pracowników zostanie objętych świadczeniami wynikającymi z niemieckiego prawa upadłościowego.

Wniosek o wszczęcie tzw. „postępowania ochronnego” (Schutzschirmverfahren) trafił już do Sądu Rejonowego w Berlinie-Charlottenburg. Ten rodzaj postępowania umożliwia przeprowadzenie działań restrukturyzacyjnych bez konieczności całkowitej likwidacji działalności. Tymczasowym syndykiem wyznaczony został Gordon Geiser, doświadczony prawnik z kancelarii GT GreenbergTraurig LLP, który ma wspierać proces porządkowania finansów i struktury organizacyjnej spółki.

Główne założenia planowanej restrukturyzacji obejmują zamykanie nierentownych placówek oraz opracowanie nowej strategii dostosowanej do specyfiki niemieckiego rynku. Działania te mają zwiększyć szanse Pepco Germany na przetrwanie i przyszły rozwój. Spółka matka – Pepco Group – zapewnia, że nie zamierza wycofywać się z rynku bez walki i zadeklarowała pełne wsparcie finansowe i organizacyjne dla niemieckiego oddziału.

– Celem postępowania jest dostosowanie Pepco Germany do rynku niemieckiego i lepsze przygotowanie go do potencjalnego sukcesu w dłuższej perspektywie – poinformowała spółka w oficjalnym komunikacie.

Decyzja o ogłoszeniu upadłości i rozpoczęciu restrukturyzacji nie jest zaskoczeniem dla obserwatorów branży. Pepco, mimo dynamicznego rozwoju w Polsce i innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, nie zdołało przebić się na rynku zachodnioniemieckim, zdominowanym przez takich graczy jak KiK, Primark czy Tedi. Zbyt duża konkurencja, wysokie koszty operacyjne oraz niedopasowanie modelu biznesowego sprawiły, że niemiecka przygoda Pepco od początku była obarczona ryzykiem.

Niemieckie prawo, w tym nowoczesne regulacje restrukturyzacyjne (takie jak StaRUG), umożliwiają firmom szukanie rozwiązań przed formalną niewypłacalnością. To pozwala na bardziej elastyczne i mniej destrukcyjne podejście do problemów finansowych, co w przypadku Pepco Germany może zwiększyć szanse na przetrwanie przynajmniej części działalności.

Warto przypomnieć, że to nie pierwsze wycofanie się Pepco z trudnego rynku – na początku 2024 roku grupa zamknęła 73 sklepy w Austrii, kończąc tym samym swoją działalność w tym kraju.

Jak zapewnia spółka, sytuacja Pepco w Niemczech nie ma obecnie bezpośredniego wpływu na funkcjonowanie sklepów w Polsce ani w innych krajach, gdzie sieć pozostaje jednym z liderów segmentu dyskontowego. Grupa zapewnia, że pozostałe rynki funkcjonują stabilnie i nie są objęte podobnymi działaniami.

Michał Nil

Źródła: propertynews.pl, pepco.eu, kirkland.com, GreenbergTraurig LLP