W niedzielę rano na Litwie ogłoszono alarm po wykryciu nierozpoznanego obiektu powietrznego. Mieszkańcom części kraju zalecono schronienie się, a służby uruchomiły procedury bezpieczeństwa. Po około godzinie ostrzeżenia zostały odwołane.
Jak poinformowała agencja Reuters, czerwone ostrzeżenie dotyczyło centralnych i północnych regionów Litwy. Do działań skierowano samoloty pełniące dyżur w natowskiej misji Air Policing. Na czas zagrożenia zamknięto również lotnisko w Kownie.
W tym samym okresie Łotwa wprowadziła żółty stopień ostrzeżenia na części obszarów graniczących z Litwą. Łotewskie siły zbrojne mówiły o potencjalnym zagrożeniu, a po zmianie oceny sytuacji alarm odwołano. Komunikaty nie przesądzają jeszcze pochodzenia nierozpoznanego obiektu.
Państwa bałtyckie w ostatnich miesiącach kilkakrotnie odnotowywały incydenty z bezzałogowcami. Ukraińskie maszyny również trafiały poza zamierzony obszar działania; Kijów wskazywał, że zakłócanie sygnałów przez Rosję może powodować ich zejście z kursu.
Nie wynika z tego, że niedzielny sygnał miał takie samo źródło. Ocenę pochodzenia obiektu należy zostawić wojsku i służbom badającym zdarzenie. Sam alarm pokazuje natomiast, że kraje graniczące ze strefą działań wojennych utrzymują wysoką gotowość, nawet zanim natura zagrożenia zostanie ostatecznie ustalona. Czasowe zamknięcie lotniska było działaniem zapobiegawczym, nie dowodem ataku na port lotniczy.
Źródła
Reuters — alarm na Litwie 18 października: https://www.reuters.com/world/lithuania-told-residents-go-shelters-after-detecting-flying-object-2026-10-18/
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
