W stolicy Albanii sobotni protest studentów przeciw rządowi Ediego Ramy przerodził się w kolejne starcia z policją. Demonstranci domagają się poprawy edukacji i perspektyw zawodowych, a część uczestników protestów wzywa premiera do ustąpienia.
Według relacji agencji Reuters tysiące młodych Albańczyków zgromadziły się 17 października przed siedzibą resortu edukacji w Tiranie. Był to piąty dzień rozwijającego się ruchu protestacyjnego. Gdy część zamaskowanych osób zaczęła rzucać kamieniami w funkcjonariuszy, policja użyła gazu łzawiącego, armatek wodnych i granatów hukowych.
Napięcie narastało przez cały tydzień. Studenci wskazywali na koszty kształcenia, stan uczelni, brak perspektyw po studiach oraz korupcję i nierówności społeczne. Wcześniejsze demonstracje kończyły się uszkodzeniami budynków i zatrzymaniami. Władze przekonują, że muszą przeciwdziałać aktom przemocy.
Spór stał się poważnym sprawdzianem dla premiera Ediego Ramy, którego ugrupowanie utrzymało władzę po wyborach w 2025 roku. Lider rządu odrzuca wezwania do dymisji i oskarża przeciwników politycznych o wykorzystywanie protestów. Jednocześnie nie znika źródło niezadowolenia: młodzi ludzie obawiają się, że koszt edukacji nie przekłada się na możliwość znalezienia stabilnej pracy.
Bilans zatrzymań i obrażeń różni się w relacjach poszczególnych mediów i zmienia wraz z kolejnymi zajściami. Dlatego nie można traktować wcześniejszych zestawień jako ostatecznego rozliczenia sobotnich protestów.
Źródła
Reuters — protest w Tiranie z 17 października: https://www.reuters.com/world/europe/albanian-anti-government-protesters-clash-with-police-tirana-2026-10-17/
Associated Press — piąty dzień starć: https://apnews.com/article/9f0ce30c446aa9f273068b98d9f40b14
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
