Wzrost gospodarczy i wyższe przeciętne zarobki nie oznaczają, że każdy polski dom ma bezpieczny budżet. Poverty Watch 2026 wskazuje około dwóch milionów osób w skrajnym ubóstwie i około piętnastu milionów żyjących poniżej minimum socjalnego. Aby zrozumieć te liczby, trzeba najpierw rozdzielić różne definicje biedy.

Autorzy raportu EAPN Polska opierają się między innymi na danych GUS. W 2025 roku udział osób żyjących w gospodarstwach domowych poniżej granicy ubóstwa skrajnego wyniósł 5,3 proc., wobec 5,2 proc. rok wcześniej i 6,6 proc. w 2023 roku. Ta różnica jednej dziesiątej punktu procentowego między 2024 a 2025 rokiem jest zbyt mała, aby kategorycznie mówić o wzroście. Sam raport zaznacza, że najbardziej uzasadniony wniosek to stabilizacja zjawiska. To ważne w dyskusji publicznej: mocny nagłówek nie może zastępować poprawnej interpretacji badania.

Wskaźnik minimum socjalnego przedstawia inny rodzaj niedostatku. Nie oznacza braku środków na biologiczne przetrwanie, lecz trudność z finansowaniem skromnego, społecznie przyjętego poziomu życia: mieszkania, transportu, edukacji, higieny i podstawowego udziału w życiu społecznym. W 2025 roku poniżej tego progu znajdowało się około 40,3 proc. ludności, czyli piętnaście milionów osób. W 2024 roku było to 41,3 proc. Liczby te nie mogą być dodawane do dwóch milionów skrajnie ubogich, ponieważ grupy częściowo się nakładają.

Pierwsza granica to minimum egzystencji, wykorzystywane przy pomiarze skrajnego ubóstwa. Druga to minimum socjalne, opisujące znacznie szerszy zakres potrzeb. Trzecia to ustawowy próg pomocy społecznej, uzależniony od obowiązujących kryteriów dochodowych. Wszystkie trzy odpowiadają na inne pytania. Kiedy używa się ich zamiennie, można jednocześnie zawyżyć obraz skrajnej nędzy i zlekceważyć sytuację osób, którym nie wystarcza pieniędzy na stabilne uczestnictwo w życiu społecznym.

Raport wskazuje wzrost wskaźnika ubóstwa ustawowego z 2,6 proc. w 2024 roku do 8,1 proc. w 2025 roku. Tych liczb także nie należy interpretować jako nagłego zubożenia kilku milionów ludzi. Od stycznia 2025 roku podniesiono kryteria dochodowe pomocy społecznej, więc zmieniła się granica używana w statystyce. Zmiana metodologiczna umożliwia objęcie świadczeniami większej grupy osób, ale nie mówi sama w sobie, że ich realne dochody w ciągu jednego roku tak gwałtownie spadły.

Twórcy Poverty Watch podnoszą problem zbyt rzadkiej waloryzacji kryteriów dochodowych. Obecnie weryfikuje się je co trzy lata. Między kolejnymi zmianami progi nominalne stoją w miejscu, podczas gdy ceny usług, opału, leków i wynajmu mogą rosnąć. W rezultacie gospodarstwo mające tylko nieznacznie więcej od ustawowej granicy nie kwalifikuje się do wsparcia, mimo że w praktyce nie pokrywa wszystkich niezbędnych wydatków. EAPN postuluje coroczną waloryzację, przynajmniej o inflację.

To nie jest prosty spór o jeden zasiłek. Najuboższe rodziny potrzebują często dostępu do żłobka, transportu i usług zdrowotnych, aby dorosły mógł pracować albo dojechać na leczenie. Dodatkowe świadczenie pieniężne jest ważne, ale bez lokalnej infrastruktury część wydatków szybko wraca w postaci kosztów dojazdów czy prywatnych usług. Dla osoby starszej mieszkającej samotnie największym problemem może być ogrzewanie, a dla rodziny z dziećmi — wynajem mieszkania i koszty opieki.

Raport zwraca także uwagę na zamrożenie niektórych świadczeń rodzinnych. Jeśli świadczenie nominalnie się nie zmienia, jego realna wartość obniża się wraz ze wzrostem cen. Nie dotyczy to w identyczny sposób wszystkich rodzin, bo struktura ich wydatków jest inna. Jednak dla gospodarstw o niskich dochodach energia, żywność i mieszkanie zajmują tak dużą część budżetu, że nawet umiarkowana inflacja mocniej ogranicza możliwość oszczędzania.

Resort finansów musi pilnować wydatków państwa, ale oszczędności uzyskane poprzez zbyt wąskie kryteria pomocy mogą być pozorne. Rosnące zadłużenie czynszowe, niewykupione leki, pogorszenie zdrowia i konieczność późniejszej interwencji także kosztują. Uczciwa ocena reformy powinna więc zestawiać dodatkowe wydatki w danym roku z możliwymi oszczędnościami w ochronie zdrowia, edukacji i systemie pomocy przez kilka lat. Tego nie da się przesądzić samą ogólną deklaracją, że świadczeń musi być więcej albo mniej.

Można też rozważać rozwiązania oparte na lepszym kierowaniu pomocy. Automatyczna waloryzacja progów zmniejsza ryzyko, że ustawowe kryteria odrywają się od cen. Rozsądna współpraca samorządów z organizacjami społecznymi pomaga wykrywać osoby, które nie składają wniosków z powodu trudności administracyjnych. Z kolei ocena skuteczności programów wymaga publicznie dostępnych danych o tym, ilu odbiorców rzeczywiście poprawiło swoją sytuację, a nie wyłącznie o wielkości budżetu.

Powszechna poprawa życia nie wynika automatycznie z jednej średniej statystycznej. Przeciętne wynagrodzenie rośnie szybciej tam, gdzie koncentracja kapitału i produktywność są wysokie. Regiony słabiej skomunikowane, rodziny o niepełnym zatrudnieniu oraz samotni seniorzy mogą pozostawać poza tym procesem. Dlatego w polityce społecznej warto zestawiać dane o płacach z kosztami mieszkania, dostępnością usług oraz rozkładem wydatków różnych grup, a nie tylko z wysokością PKB.

Wnioski z Poverty Watch 2026 nie uzasadniają twierdzenia, że niemal połowa mieszkańców Polski znajduje się w skrajnej nędzy. Uzasadniają natomiast pytanie, dlaczego tak duża liczba osób nadal nie osiąga nawet skromnego standardu życia. Odpowiedź wymaga zarówno wzrostu wydajności gospodarki, jak i lepszego projektowania pomocy oraz usług publicznych. Bez tego dodatnie wskaźniki makroekonomiczne i codzienne doświadczenia milionów rodzin nadal będą przedstawiały dwa różne obrazy Polski.

Źródła

TVP Info — Poverty Watch 2026: https://www.tvp.info/95979424/ubostwo-w-polsce-w-2025-roku-skrajne-ubostwo-dotyczylo-okolo-2-mln-osob-ponizej-minimum-socjalnego-wciaz-zylo-ich-okolo-15-mln

wGospodarce — raport EAPN i zasady pomocy: https://wgospodarce.pl/informacje/158696-dramatyczne-dane-miliony-polakow-zyja-w-ubostwie

EAPN Polska — monitoring Poverty Watch: https://www.eapn.org.pl/poverty-watch/

REKLAMA Miejsce dla Twojej marki w Prasarium Dotrzyj do tysięcy zaangażowanych czytelników codziennie. Sprawdź ofertę

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”