Dolar umocnił się względem głównych walut do poziomów niewidzianych od około półtora roku. To polityczny kłopot dla Donalda Trumpa, który zapowiada odbudowę produkcji i eksportu USA. Dla polskich firm znaczenie ma jednak nie samo hasło „mocny dolar”, lecz waluta konkretnej transakcji.

Wysoki kurs waluty sprzyja importerom w Stanach Zjednoczonych, bo zagraniczne produkty stają się relatywnie tańsze. Jednocześnie amerykański eksporter może mieć trudniej: odbiorca w Europie czy Azji musi wydać więcej w swojej walucie, aby kupić towar wyceniony w dolarach. To pomaga wyjaśnić, dlaczego silna waluta nie zawsze jest korzystna dla administracji stawiającej na wzrost przemysłu i zmniejszenie deficytu handlowego.

Waluty porównuje się ze sobą. Nawet jeśli Stany Zjednoczone mają wysoki dług, inwestorzy mogą oceniać gospodarkę Francji czy Japonii jeszcze ostrożniej. W okresach niepewności globalny kapitał szuka płynnych i łatwo dostępnych aktywów. Dodatkowym magnesem pozostaje amerykańska branża technologiczna, do której napływają duże środki na centra danych i rozwój AI. Oznacza to, że kurs może rosnąć nie dlatego, że wszystkie wiadomości z USA są dobre, ale dlatego, że alternatywy wydają się mniej atrakcyjne.

Kursy walut reagują również na oczekiwania wobec banków centralnych. Jeśli inwestorzy zakładają, że stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych utrzymają się długo na wysokim poziomie, amerykańskie obligacje stają się atrakcyjniejsze dla części kapitału. Jednocześnie wahania dolara nie muszą przekładać się w identycznej skali na kurs USD/PLN, ponieważ znaczenie ma również sam złoty i sytuacja w Europie. Dlatego proste przewidywanie kursu tylko na podstawie nagłówków z Waszyngtonu często zawodzi.

W komentarzu Reutersa zwrócono uwagę na sprzeczność między kursem a przemysłowymi ambicjami Białego Domu. Administracja chciałaby ożywić eksport, lecz samymi deklaracjami nie zmieni zachowania zagranicznych inwestorów. Próby osłabienia dolara poprzez jednostronne interwencje mogą być krótkotrwałe, jeśli polityka stóp procentowych i globalny popyt przemawiają za silną walutą.

Polski importer kupujący ropę, gaz, elektronikę lub maszyny rozliczane w dolarach może odczuwać wzrost kosztów przy słabszym złotym. Eksporter sprzedający towar za dolary może z kolei zwiększać przychód po przeliczeniu na polską walutę. Obraz komplikuje się, gdy firma sprzedaje w dolarach, lecz części i energię kupuje w euro. Wtedy opłacalność zależy od całego koszyka walut, a nie jednej notowanej pary.

Dlatego gospodarcze znaczenie ma zarządzanie ryzykiem: ustalone kursy w kontraktach, naturalne równoważenie przychodów i wydatków oraz ostrożność przy wycenie kredytów. Nie sposób uczciwie przesądzić, ile będzie kosztował dolar za miesiąc. Warto natomiast sprawdzić, jak silne wahania zmieniłyby marżę przedsiębiorstwa lub domowy budżet. To praktyczna konsekwencja globalnej polityki walutowej, o której w debacie wyborczej USA często mówi się zbyt ogólnie.

Źródła

Reuters — komentarz o silnym dolarze i polityce USA: https://www.reuters.com/commentary/reuters-open-interest/strong-dollar-weak-hand-trump-before-midterms-mcgeever-2026-10-17/

Reuters — rynki światowe 16 października: https://www.reuters.com/world/china/global-markets-global-markets-2026-10-16/

REKLAMA Miejsce dla Twojej marki w Prasarium Dotrzyj do tysięcy zaangażowanych czytelników codziennie. Sprawdź ofertę

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”