Zapowiadany na 15 października proces w sprawie Collegium Humanum nie ruszył z przesłuchaniami. Sąd Okręgowy w Warszawie odroczył rozprawę do 3 grudnia, gdyż nie było dowodu prawidłowego doręczenia wezwania jednemu z oskarżonych. To decyzja proceduralna, a nie rozstrzygnięcie o winie.
W czwartek na sali rozpraw miała rozpocząć się jedna z najbardziej obserwowanych spraw dotyczących funkcjonowania prywatnej uczelni. Pierwszy akt oskarżenia objął 29 osób, którym prokuratura zarzuca łącznie 67 przestępstw, przede wszystkim związanych z korupcją i dokumentowaniem przebiegu studiów. Oskarżeni korzystają z prawa do obrony, a zarzuty nie są równoznaczne z prawomocnym skazaniem.
Prokurator Piotr Żak zwrócił się o odroczenie, ponieważ w aktach zabrakło potwierdzenia, że jeden z oskarżonych otrzymał wezwanie. Sędzia Dariusz Łubowski uwzględnił wniosek i wyznaczył kolejny termin na 3 grudnia 2026 roku. Sąd nie przeprowadził zatem zapowiadanej zasadniczej części postępowania.
Prawidłowe zawiadomienie uczestników sprawy jest elementem prawa do obrony. Rozpoczęcie procesu mimo nieusuniętej wątpliwości mogłoby wywołać kolejne spory proceduralne, a nawet podważyć późniejsze czynności. Odroczenie może więc opóźniać rozliczenie zarzutów, ale samo w sobie nie przesądza o ocenie materiału dowodowego.
Wśród oskarżonych są osoby związane ze szkolnictwem wyższym i życiem publicznym, w tym prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Przebieg sprawy może mieć znaczenie także dla zaufania do dyplomów i zasad nadzoru nad uczelniami. Kolejny termin będzie okazją do sprawdzenia, czy wszystkie warunki formalne rozpoczęcia procesu zostały już spełnione.
Źródła
Rzeczpospolita/PAP, 15.10.2026: https://www.rp.pl/prawo-karne/art45340001-proces-w-sprawie-collegium-humanum-odroczony-do-grudnia
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
