Prezes Microsoftu Brad Smith zaapelował o silniejsze, międzynarodowe zasady bezpieczeństwa sztucznej inteligencji. Jego zdaniem regulacja AI bywa słabsza niż normy dotyczące zwykłych produktów konsumenckich. Wśród proponowanych rozwiązań jest możliwość awaryjnego zatrzymania niebezpiecznie działającego systemu.
W rozmowie opisanej przez Reutersa Smith wskazał na potrzebę obowiązkowego zgłaszania poważnych incydentów, niezależnej oceny modeli i informowania osób poszkodowanych. Porównał skalę nadzoru nad AI z kontrolą bezpieczeństwa żywności. Argumentował, że przy rosnącej autonomii systemów nie wystarczą deklaracje producentów o dobrych praktykach.
Najwięcej pytań rodzi pomysł awaryjnego mechanizmu wyłączania: kto może go uruchomić, według jakich kryteriów i jak zapobiec nadużyciom. Dla firm wykorzystujących modele do obsługi klientów czy automatyzacji decyzji równie istotne są zasady audytu i możliwości odtworzenia przebiegu działania oprogramowania.
Smith wskazał Wielką Brytanię jako ważne miejsce badań nad bezpieczeństwem AI. Dziś wiele testów odbywa się na zasadzie współpracy dobrowolnej; część rządów rozważa bardziej formalne obowiązki. Trwający spór nie dotyczy wyłącznie szybkości rozwoju technologii. Chodzi również o to, kto ponosi odpowiedzialność, gdy oprogramowanie wyrządza realną szkodę, i jak wcześnie można temu zapobiec.
Reguły bezpieczeństwa powinny obejmować zarówno duże modele ogólnego przeznaczenia, jak i konkretne usługi, w których wykorzystywana jest AI. Innego nadzoru potrzebuje narzędzie do porządkowania zdjęć, a innego system wspierający decyzje finansowe lub medyczne. Różnicowanie poziomu ryzyka pozostaje jednym z podstawowych wyzwań dla regulatorów.
Źródła
Reuters, 12.10.2026 — Brad Smith: https://www.reuters.com/legal/litigation/microsoft-president-says-milk-faces-more-regulation-than-ai-2026-10-12/
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
