Wrześniowe dostawy saudyjskiej ropy do Polski mają wyraźnie spaść, ale Orlen zapewnia, że nie oznacza to problemów z zaopatrzeniem. Koncern wskazuje na dywersyfikację kierunków dostaw i tankowce płynące z USA, Algierii oraz Norwegii.

Reuters podał, że we wrześniu przez egipski terminal Sidi Kerir do Polski ma trafić około 2,1 mln baryłek ropy, wobec 6,6 mln w sierpniu. Spadek wiązany jest z czasowym wyłączeniem saudyjskiego rurociągu East-West po ataku dronowym.

Orlen podkreśla, że rafinerie funkcjonują bez zakłóceń. Około 40 proc. surowca koncernu pochodzi od Saudi Aramco, ale dostawy są uzupełniane z innych kierunków. Znaczenie dywersyfikacji rośnie zwłaszcza przy napięciach na Bliskim Wschodzie i możliwych zakłóceniach transportu przez kluczowe szlaki morskie. W najbliższych dniach znaczenie będą miały kolejne komunikaty instytucji i dane pozwalające ocenić, czy sytuacja zmienia się trwale, czy ma charakter przejściowy. Rynek paliw obserwuje również sytuację na Bliskim Wschodzie, bo dłuższe utrzymanie problemów transportowych mogłoby podnieść koszty surowca i frachtu. Dla polskich kierowców kluczowe będzie to, czy wyższe koszty pojawią się w cenach hurtowych. Na razie spółka nie sygnalizuje potrzeby ograniczania produkcji ani dostaw na stacje.

Źródła

Reuters: https://www.reuters.com/business/energy/orlen-sees-no-immediate-supply-disruptions-saudi-oil-deliveries-set-drop-2026-09-14/

REKLAMA Miejsce dla Twojej marki w Prasarium Dotrzyj do tysięcy zaangażowanych czytelników codziennie. Sprawdź ofertę

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”