Przerwy w dostępie do chmury, awarie centrów danych i uszkodzenia kabli zaczynają trafiać do agendy zarządów dużych firm. Badanie Capgemini wśród około 1300 menedżerów z 11 państw pokazuje, że przedsiębiorstwa coraz częściej planują scenariusz utraty kluczowego dostawcy infrastruktury cyfrowej.

Największy problem zaczyna się po awarii

Wiele firm ma zapasowe kopie danych, ale znacznie trudniej jest szybko zastąpić całe środowisko chmurowe, operatora sieci czy dostawcę krytycznej usługi. Prawie połowa ankietowanych ocenia, że pełna zmiana głównego dostawcy może zająć od trzech miesięcy do roku. Ponad jedna trzecia zakłada jeszcze dłuższy okres.

To oznacza, że klasyczny plan ciągłości działania może być niewystarczający. Jeżeli główny system przestaje działać na kilka godzin, firma może odtworzyć usługę. Jeżeli problem trwa tygodniami albo dotyczy dostawcy działającego w wielu krajach jednocześnie, potrzebny jest drugi, wcześniej przygotowany ekosystem.

Odporność kosztuje, ale przestój kosztuje więcej

Budowanie infrastruktury wielochmurowej, redundantnych łączy i niezależnych kopii zwiększa koszty IT. Dlatego wiele przedsiębiorstw przez lata ograniczało liczbę dostawców i centralizowało systemy. Rosnąca liczba incydentów pokazuje jednak cenę takiej koncentracji.

Dla banków, energetyki, telekomunikacji i administracji zagadnienie jest jeszcze poważniejsze, bo infrastruktura cyfrowa jest częścią usług krytycznych. Zarządy muszą więc wiedzieć nie tylko, czy istnieje backup danych, ale też kto uruchomi zastępczą usługę, ile to potrwa i jakie procesy biznesowe mają pierwszeństwo.

Ryzyko infrastrukturalne nie ogranicza się do cyberataków. Przyczyną długiego przestoju może być awaria zasilania, pożar centrum danych, uszkodzenie kabla podmorskiego, błąd konfiguracji albo upadłość dostawcy. Plan odporności musi więc obejmować więcej niż klasyczne bezpieczeństwo IT.

Firmy coraz częściej analizują zależności drugiego i trzeciego rzędu. Dostawca może formalnie działać, ale korzystać z tej samej chmury, operatora DNS albo centrum danych co konkurencja. Wtedy dwa pozornie niezależne systemy przestają być prawdziwą redundancją.

Najdojrzalsze organizacje ćwiczą scenariusze migracji jeszcze zanim wystąpi awaria. Pozwala to sprawdzić, które dane da się przenieść, jakie licencje ograniczają zmianę i czy zespół zna konfigurację alternatywnego środowiska. Bez takiego testu plan awaryjny może istnieć tylko na papierze.

Ważnym elementem nowych planów odporności jest także umowa z dostawcą. Firmy zaczynają dokładniej sprawdzać, czy kontrakt gwarantuje dostęp do danych, możliwość ich wyeksportowania i wsparcie przy migracji. Bez tego technicznie możliwa zmiana dostawcy może zostać zablokowana przez procedury i prawa licencyjne.

Źródła

Reuters: https://www.reuters.com/sustainability/boards-brace-digital-infrastructure-shocks-mount-2026-09-08/

REKLAMA Miejsce dla Twojej marki w Prasarium Dotrzyj do tysięcy zaangażowanych czytelników codziennie. Sprawdź ofertę

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”