Adrian Zandberg zapowiada głosowanie za odrzuceniem prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Karol Nawrocki odpowiada, że jego sprzeciw miał chronić uczciwych przedsiębiorców przed nadmierną władzą urzędów.
Sejm wraca dziś do prezydenckiego weta wobec ustawy o rynku kryptoaktywów. Sprawa nabrała dodatkowego znaczenia po kolejnych zatrzymaniach i zarzutach w śledztwie dotyczącym Zondacrypto.
Adrian Zandberg w Radiu ZET zapowiedział, że zagłosuje za odrzuceniem weta. „Tę bardzo wrażliwą dziedzinę gospodarki trzeba uregulować” – powiedział. Następnie dodał, że pozostawienie rynku bez skutecznych regulacji może prowadzić do sytuacji, w której „to jest wolność dla różnego rodzaju cwaniaków i przekręciarzy”.
Zandberg: rynek musi być regulowany
Prezydent przedstawia zupełnie inną ocenę sporu. Podczas spotkania z dziennikarzami wskazywał, że jego weto nie oznacza sprzeciwu wobec regulowania rynku, lecz wobec konkretnych instrumentów przewidzianych w ustawie.
„Ta tendencja oddawania całej władzy urzędom, wyłączania stron internetowych, blokowania bez możliwości odwołania się do sądu po prostu krzywdzi wielu uczciwych przedsiębiorców” – mówił Nawrocki. Podkreślał, że jego własna inicjatywa ma łączyć ochronę użytkowników z prawami firm działających legalnie.
Nawrocki: ochrona przed arbitralnością urzędów
Polityczna różnica jest więc wyraźna. Zandberg akcentuje potrzebę mocnej kontroli rynku po doświadczeniach z Zondacrypto. Prezydent chce ograniczyć możliwość administracyjnego blokowania działalności bez szybkiej kontroli sądu.
O wyniku przesądzi arytmetyka sejmowa. Do odrzucenia weta potrzebna jest większość 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, dlatego sam sprzeciw części opozycji może wystarczyć do utrzymania decyzji prezydenta.
Źródła
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
