Rosyjskie finanse coraz mocniej odczuwają skutki wojny nie tylko przez wydatki wojskowe, lecz także przez transport, handel surowcami i koszty omijania sankcji. W dłuższej perspektywie to właśnie te ukryte obciążenia mogą okazać się równie ważne jak same nakłady na armię.

Surowce nadal dają wpływy, ale nie rozwiązują problemu

Dochody z eksportu surowców pozostają dla Moskwy istotnym filarem budżetu, jednak otoczenie rynkowe jest mniej komfortowe niż wcześniej. Rosja musi liczyć się z większymi rabatami, wyższymi kosztami logistyki i ograniczeniami wynikającymi z polityki sankcyjnej Zachodu.

W praktyce oznacza to, że każda baryłka ropy i każda partia paliw są dziś częścią większej gry polityczno-gospodarczej. Sam surowiec nadal sprzedaje się na rynku, ale jego droga do odbiorcy bywa dłuższa, droższa i bardziej ryzykowna.

Koszty wojny rozlewają się po całej gospodarce

Gdy do wydatków budżetowych dołożyć presję na transport, ubezpieczenia, płatności i obsługę handlu zagranicznego, widać wyraźnie, że wojna przenika wszystkie warstwy rosyjskiej gospodarki. To nie tylko front, lecz także drożejąca codzienna obsługa państwa i biznesu.

Z tego powodu obraz rosyjskiej odporności jest mniej jednoznaczny, niż sugeruje propaganda. Surowce nadal dają Moskwie tlen, ale jednocześnie nie zatrzymują narastających kosztów całego konfliktu.

Źródła

REKLAMA Miejsce dla Twojej marki w Prasarium Dotrzyj do tysięcy zaangażowanych czytelników codziennie. Sprawdź ofertę

Formaty reklamowe wewnątrz artykułu

Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.

Inline / native 750 × 200
Inline / native 750 × 200
Large rectangle 336 × 280
Large rectangle 336 × 280
Medium rectangle 300 × 250
Medium rectangle 300 × 250

Zobacz stronę „Reklama i współpraca”